Co to jest NFT (Non...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co to jest NFT (Non-Fungible Token) i skąd jego wartość?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
38 Widoki
(@bojowy_kierowca)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema wszystkim. Słuchajcie, muszę w końcu o to zapytać, bo z tego wszystkiego zaraz wyjdę na jakiegoś boomer'a, a temat przewija się na forum non stop. Próbuję wreszcie ogarnąć, co to jest NFT (Non-Fungible Token) i tak zupełnie szczerze mówiąc – skąd bierze się jego wartość?

Wszędzie w sieci tylko o tym trąbią. Czytam te wszystkie mądre definicje, że to unikalny, niewymienialny token oparty na technologii blockchain, najczęściej śmigający na sieci Ethereum. No super, definicja wklepana z neta, ale jak to przełożyć na chłopski rozum? Z tego co kumam, kupując tokeny NFT, dostajemy taki jakby cyfrowy certyfikat autentyczności danego pliku. Tylko problem polega na tym, że ludzie ładują jakiś chory hajs w obrazki znudzonych małp albo pikselowe twarze, które dosłownie każdy może sobie zapisać na dysku przez zwykłe kliknięcie prawym przyciskiem myszy i "zapisz jako...".

No i tu pojawia się mój główny zgrzyt. Skąd niby bierze się ta cała wartość NFT? Czy to jest tylko czysta, chciwa spekulacja na rynku krypto i czekanie na kogoś, kto odkupi nasz cyfrowy dobytek za wyższą cene, czy jednak kryje się za tym jakaś sensowna, długofalowa użyteczność? Znajomy mi tłumaczył, że to działa trochę jak z obrazami kolekcjonerskimi w prawdziwym życiu. Mona Lisa jest przecież tylko jedna, a jej tanich kopii miliony. Tyle że w tym przypadku mamy przed sobą cyfrową sztukę i twardo zapisane w kodzie cyfrowe prawo własności. Serio tylko o to w tym chodzi? O wirtualny prestiż i elitarne udowadnianie innym, że "ten konkretny jotpeg jest mój"?

Widziałem, że niektóre grubsze projekty dają jakieś dodatkowe bajery, typu wejściówki na VIP-owskie imprezy w realu albo dostęp do jakichś zamkniętych stref w metaverse, no ale umówmy się – to chyba mniejszość. Zastanawiam się, jak wy, starzy wyjadacze, na to wszystko patrzycie. Traktujecie ten cały rynek kryptowalut i cyfrowe aktywa jako zwykłą bańkę, która znowu walnie o dno, czy to faktycznie kolejny, naturalny etap rozwoju internetu?

Dajcie znać, jak byście to zwięźle wytłumaczyli komuś zielonemu. Ktoś z was w ogóle kiedyś coś mintował na blockchainie albo kupował celowo z myślą o szybkim zarobku? Chętnie poczytam wasze przemyślenia, bo trochę mi mózg paruje od kminienia tego wszystkiego.



   
Cytat
(@prezes1835wesoly)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema! Dobrze, że o to pytasz, bo większość świeżaków na początku udaje, że wszystko kuma, a potem kończą z wyzerowanym portfelem i płaczem. Bez lipy, zaraz Ci to rozkminimy na czynniki pierwsze bez tego całego bełkotu z Wikipedii.

To całe pytanie, co to jest NFT (Non-Fungible Token), męczy chyba każdego, kto wchodzi w krypto. Definicje z neta już znasz, więc powiem Ci jak to wygląda z okopów. Wyobraź sobie, że blockchain to taka gigantyczna, publiczna księga gości, której nikt nie może sfałszować. Jak masz zwykłe krypto, np. ETH czy BTC, to one są wymienialne. Jeden Bitcoin to jeden Bitcoin, nie robi ci różnicy, którego masz. A tokeny niewymienialne to takie chamskie wpisy w tej księdze, które krzyczą: "ten konkretny, unikalny cyfrowy item należy do tego konkretnego portfela". I tyle. To jest ta cała technologiczna magia.

Teraz to, co cię najbardziej piecze – skąd bierze się wartość NFT? Przecież to tylko obrazki, co nie? Prawy przycisk myszy, "zapisz jako" i cyk, włamaliśmy się do matrixa. No właśnie nie do końca. Ten twój ziomek od Mony Lisy miał w 100% rację. Możesz sobie wydrukować plakat Mony Lisy w zajebistej rozdzielczości 4K, powiesić w salonie i co? I nic. Luwr nadal ma oryginał, a ty masz tylko ładną tapetę. Dlaczego? Bo nie masz certyfikatu autentyczności. W krypto tym certyfikatem jest wpis na blockchainie, którego nikt ci nie usunie.

W świecie cyfrowych aktywów ta cała wartość wynika w 90% z hype'u i bycia w fajnym community, a w 10% z technologii. Jak ktoś kupuje małpę z BAYC (Bored Ape), to kupuje po prostu wejściówkę do elitarnego klubu dla krypto-bogaczy. Ludzie płacą chory hajs, żeby móc ustawić sobie ten jpeg na profilowym na Twitterze i flexować się przed innymi degenami. To jest czysty status społeczny, taki cyfrowy Rolex dla nerdów.

Pytasz, czy to tylko chciwa spekulacja. Jasne, że tak! Rynek NFT to absolutna dżungla. Większość projektów to zwykły cash grab. Twórcy robią mint, zgarniają walizki hajsu, a potem projekt umiera (tzw. rug pull) i zostajesz z niczym. Sam kiedyś wpadłem w ostre FOMO i wydałem trochę eteru na jakieś pikselowe żaby z myślą, że szybko to sflipuję z zyskiem na OpenSea. Zgadnij co? Do dziś gniją mi w portfelu, bo nikt tego nie chce tknąć kijem. Tak naprawde trzeba mieć niezłego nosa i masę szczęścia, żeby na tym regularnie kosić kasę.

Ale nie można tego też całkowicie skreślać. Cyfrowe prawo własności to twardy temat na przyszłość. Pomyśl o gamingu. Grasz w MMORPG, dropisz epicki miecz. Zamiast gnić na serwerze wydawcy gry, który w każdej chwili może ci zbanować konto, miecz jest twoim tokenem. Możesz go opchnąć na wolnym rynku za prawdziwy hajs komu tylko chcesz. Do tego wchodzą bilety na eventy czy tokenizowanie umów i nieruchomości. Ta sensowna użyteczność dopiero raczkuje.

Więc jak ktoś cię zapyta skąd pochodzi wartość niewymienialnych tokenów, powiedz mu prosto z mostu: z tego, że inni wierzą, że to ma wartość, a technologia pozwala niezaprzeczalnie udowodnić, kto jest prawdziwym właścicielem. Tyle. Nie paruj mózgu, po prostu obserwuj rynek na chłodno i nie ładuj oszczędności życia w pierwszego lepszego jpega. Z fartem!



   
OdpowiedzCytat
(@glupidziad)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemka, dorzucę swoje trzy grosze, bo poprzednik super wyjaśnił temat od strony hype'u i tego całego cyfrowego szpanu, ale brakuje mi tu jednej mega ważnej perspektywy. Zatrzymaliśmy się na etapie drogich jotpegów, a to trochę tak, jakby oceniać potencjał internetu w latach 90. tylko przez pryzmat śmiesznych gifów.

Dla mnie odpowiedź na pytanie co to jest NFT leży zupełnie gdzie indziej. Jasne, cyfrowy certyfikat autentyczności na blockchainie to baza, ale zapominamy o czymś takim jak smart kontrakty, czyli inteligentne umowy zaszyte pod maską tych tokenów. I to z nich tak naprawdę płynie ta długofalowa użyteczność, a nie z faktu, że jakaś małpa ma fajną czapeczkę.

Zastanawiasz się skąd bierze się wartość NFT w praktyce? Wyobraź sobie branżę biletową. Koniec z konikami sprzedającymi podrobione wejściówki na festiwale pod stadionem. Masz bilet w formie tokena – system od razu weryfikuje na sieci jego autentyczność. Mało tego, twórca może zaprogramować w kodzie, że przy każdej kolejnej odsprzedaży na rynku wtórnym, automatycznie wpada mu na portfel 10% prowizji. To jest czysty gamechanger dla artystów i muzyków. Cyfrowe aktywa dają im kontrolę nad kasą, jakiej nigdy nie mieli w starciu z wielkimi wytwórniami.

Albo weźmy temat tokenizacji aktywów z realnego świata (tzw. RWA). Wyobraź sobie, że kupujesz ułamek nieruchomości w Hiszpanii właśnie jako niewymienialny token, a potem co miesiąc spływa ci na krypto portfel proporcjonalny ułamek z czynszu. Czysta automatyzacja bez tony papierologii i bujania się po notariuszach.

Moja rada na start? Odpuść sobie totalnie wirtualny prestiż i kolekcjonowanie obrazków dla zasady. Traktuj ten cały rynek kryptowalut jak jeden wielki plac budowy. Bańka na awatary z pikseli już dawno pękła, i w sumie bardzo dobrze. Teraz na placu boju zostają projekty, które faktycznie coś dowożą. Jak chcesz kiedyś w to wejść, to szukaj tokenów rozwiązujących realne problemy. Sam trochę wtopiłem kasy na samym początku, bo leciałem na ślepo za tłumem, ale teraz widze, że sama technologia zostaje z nami na dłużej. Po prostu odetnij szum, zrób własny research i trzymaj się z dala od naganiaczy.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: