Czym jest metaverse...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czym jest metaverse i jak kupić tam wirtualną działkę?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
43 Widoki
(@taj_snajper)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema wszystkim. Ostatnio ciągle przewija mi się na feedzie temat tego całego metawersum i pomyślałem, że założę o tym nowy wątek, bo sprawa robi się chyba coraz bardziej gorąca. Tak na chłopski rozum, czym jest metaverse dla przeciętnego zjadacza chleba? Z tego co na razie ogarnąłem, to po prostu taki internet w 3D napędzany przez technologię blockchain, gdzie śmigasz swoim awatarem. Taki mega dziwny miks gier wideo, social mediów i wirtualnej rzeczywistości. Wszystko spoko, brzmi fajnie, ale najbardziej rozwala mnie jedna rzecz. Ludzie ładują tam teraz totalnie chore hajsy w wirtualne nieruchomości.

No właśnie, przechodząc do sedna mojego posta - jak kupić wirtualną działkę w metaverse i czy to w ogóle ma jakiś większy sens? Szukałem trochę info w sieci i z tego co rozumiem, to te parcele (często na forach nazywane po prostu landami) to nic innego jak zwykłe tokeny NFT. Żeby w ogóle zacząć całą zabawę i nabyć cyfrowe grunty, musisz mieć ogarnięty jakiś portfel krypto, na przykład takiego MetaMaska. Potem wbijasz na konkretną platformę, powiedzmy do Decentraland albo The Sandbox, podpinasz swój portfel i płacisz ich walutą (zazwyczaj MANA albo SAND). Brzmi to niby banalnie, ale zapytam was wprost. Ktoś tu kupował kiedyś ziemię w wirtualnym świecie i może opisać jak to wyglada w praktyce?

Słuchajcie, w pełni kumam, że można kupić rzadkiego skina do broni w CS-ie, ale kupowanie ziemi, która fizycznie nawet nie istnieje? Trochę to dla mnie kosmos. Z drugiej strony czytałem niedawno, że wielkie globalne marki pompują w ten wirtualny świat grube miliony dolców, stawiają tam swoje cyfrowe salony i robią koncerty. Widziałem też newsa, że jakiś typ kupił parcelę zaraz obok wirtualnej chaty znanego rapera i opchnął to potem z ogromnym przebiciem. Czysta krypto-spekulacja czy te cyfrowe aktywa faktycznie mają aż taki potencjał na zarobek?

Dajcie znać, czy ktoś z forumowiczów bawi się w takie inwestycje. Interesuje mnie zwłaszcza sam proces zakupu działki krok po kroku. Gdzie najlepiej polować na okazje? Są do tego jakieś osobne markety NFT jak OpenSea, czy kupuje się to prosto z wielkiej mapy w grze? Chcę to po prostu jakoś sensownie poukładać sobie w głowie, bo na ten moment mam lekki mętlik, a wolałbym nie wtopić oszczędności na jakimś scamie. Podrzućcie jakieś legitne tipy o inwestowaniu w parcele w metaverse, z góry dzięki za każdą odpowiedź!



   
Cytat
(@xx_mlodyzlodziej_xx)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema. Dobrze kminisz, temat grzeje od jakiegoś czasu i co chwilę na tagach ktoś pyta o te wirtualne nieruchomości. Mam za sobą trochę flipów na NFT, więc spróbuję ci to sensownie rozjaśnić, bo sam na początku miałem niezły mętlik w głowie.

Pytasz tak na chłopski rozum czym jest metaverse dla zwykłego zjadacza chleba. W praktyce to na razie takie przerośnięte VRChaty połączone z twardą ekonomią krypto. Nie ma jednego, wielkiego Matrixa, o którym trąbią w mediach. Masz po prostu różne wirtualne światy, gdzie deweloperzy z góry określili limitowaną liczbę ziemi w kodzie. Skoro czegoś jest mało, to ludzie zaczynają w to pompować kasę. I tutaj płynnie przechodzimy do tego, dlaczego zakup działki w takim miejscu w ogóle kogokolwiek kręci. Cyfrowe grunty to po prostu dowód własności zapisany na blockchainie, którego nikt nie może ci podrobić ani skasować.

Zastanawiasz się jak kupić wirtualną dzialke i nie dać się oskubać na starcie. Proces zakupu w sumie dobrze już rozkminiłeś, ale dorzucę ci trochę twardych detali z frontu. Portfel krypto, np. MetaMask to twój absolutny fundament. Ale uwaga – same tokeny MANA czy SAND to często za mało. Większość grubych transakcji na landy w metaverse i tak leci w Ethereum (ETH). I tu pojawia się pierwszy zonk, o którym nowicjusze brutalnie się dowiadują: gas fees, czyli opłaty sieciowe. Jak sieć jest zapchana, to za samo przetworzenie transakcji możesz zabulić ekstra kilkadziesiąt dolców.

Gdzie najlepiej polować na te cyfrowe aktywa? Zazwyczaj wygląda to tak, że odpalasz sobie wielką, interaktywną mapę prosto na stronie projektu, powiedzmy w The Sandbox. Skanujesz wolne parcele, patrzysz kto jest obok. Jak znajdziesz miejscówkę, która ci siadła, klikasz w nią, a system z reguły i tak przekieruje cię na zewnętrzne markety NFT typu OpenSea albo Blur. Dopiero tam na smart kontrakcie dobijasz targu. Możesz też kupować w ciemno prosto z OpenSea, sortując po najniższej cenie (tzw. floor price), ale to bywa loterią. W wirtualnych światach, dokładnie tak samo jak w realu, zasada lokalizacji to świętość. Teren obok centrum przesiadkowego albo wirtualnego kasyna zawsze będzie wart więcej niż zapadła dziura na obrzeżach mapy, gdzie psy szczekają zadami.

A co do tego gościa, co ustawił się obok chaty znanego rapera – tak, to czysta krypto-spekulacja z czasów największej hossy. Inwestowanie w parcele to potężne ryzyko, bo ten rynek jest mega wrażliwy na hype. Jak projekt umrze i deweloperzy przestaną go rozwijać, to zostaniesz z drogim, bezużytecznym jotpegiem z mapą. Z drugiej strony wielkie marki faktycznie pakują w inwestycje w metaverse konkretny hajs, stawiają wirtualne salony, galerie i generują ruch dla społeczności. Jak mądrze wyłapiesz parcele w jakiejś gwarnej, handlowej dzielnicy, to potem możesz ją zwyczajnie wynajmować mniejszym twórcom pod reklamy albo eventy.

Moja rada? Zanim wpakujesz oszczędności w jakiekolwiek wirtualne nieruchomości, wejdź na Discorda danego projektu. Zobacz czy społeczność faktycznie żyje, czy grają w to żywi ludzie, czy to tylko armia botów sztucznie pompująca statystyki. Zrób porządny research (tzw. DYOR), poobserwuj przez tydzień wolumen obrotu landami na OpenSea i sam oceń. Nigdy nie kupuj na FOMO, bo wtedy najłatwiej wtopić siano. Powodzenia w polowaniu!



   
OdpowiedzCytat
(@ano_laptop)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemanko. Poprzednik super to rozpisał, ogarnął ci technikalia, ale dorzucę swoje trzy grosze z trochę innej perspektywy. Wszyscy gadają o flipowaniu i szukaniu frajera, który odkupi te wirtualne nieruchomości z dużym zyskiem. Ale prawda jest taka, że rynek krypto jest teraz po sporych przejściach i samo kupienie piksli na mapie licząc na szybki strzał to często loteria.

Dla mnie czym jest metaverse w tym momencie? To powoli staje się po prostu web3 gamingiem z realną ekonomią. Zamiast traktować to jak suchą lokatę kapitału, myśl o tym jak o kupnie placu budowy.

Jak zaczynasz zgłębiać temat pt. jak kupić wirtualną działkę, to serio nie musisz od razu pchać się w te najdroższe molochy na Ethereum, o których pisał przedmówca, bo tam opłaty sieciowe zjedzą cię na śniadanie. Zainteresuj się projektami na tańszych i szybszych sieciach, typu Polygon czy Solana. Tam cyfrowe grunty wyłapiesz za ułamek ceny z największych platform. Podpinasz portfel dedykowany pod daną sieć (np. Phantom), wbijasz na ich wbudowany market i transakcja leci w 3 sekundy za totalne grosze.

Sztuką nie jest teraz tylko kupić i trzymać. Sztuką jest coś tam postawić. W wielu wirtualnych światach masz darmowe programy do budowania. Stawiasz tam własną mini-gierkę, galerię sztuki z NFT albo jakiś fajny hub dla graczy. Jak zrobisz ciekawy projekt, to twórcy gry potrafią sypnąć nagrodami ze swoich funduszy. To jest ten cały potencjał na zarobek, o ktory pytasz - budujesz i zarabiasz na ruchu oraz aktywności innych graczy. Mając parcelę obok popularnego miejsca, możesz też dogadać się z innymi twórcami i powiesić na swojej ziemi ich baner reklamowy za stały abonament.

I jeszcze jedna brutalna prawda od wujka z forum. Zanim na poważnie zaczniesz inwestowanie w metawersum, pamiętaj o braku płynności. To nie jest zwykły krypto token, że zrzucisz go w 5 sekund na giełdzie, jak tylko rynek zacznie spadać. Jak kupisz randomową ziemię na zadupiu mapy, a cały hype nagle opadnie, to znalezienie kupca może zająć długie miesiące. Jesteś po prostu uwiązany z tym assetem. Badaj więc temat, szukaj tańszych alternatyw, ale traktuj to bardziej jak zabawę w cyfrowego dewelopera niż magiczną maszynkę do darmowego hajsu. Z fartem!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: