Czym różnią się sta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czym różnią się standardy NFT: ERC-721 a ERC-1155?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
45 Widoki
(@lesnyojciec9794)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema ekipa. Mam rozkminę i pomyślałem, że uderzę do was, bo pewnie ogarniacie temat lepiej ode mnie. Ostatnio wkręciłem się trochę mocniej w krypto, zacząłem grzebać w bebechach sieci i zaciąłem się na jednej rzeczy. Mianowicie, czym różnią się standardy NFT: ERC-721 a ERC-1155? Wszędzie na krypto-twitterze widzę te dwa skróty, ale jak czytam oficjalne dokumentacje, to mózg mi po prostu paruje od nadmiaru deweloperskiego żargonu.

Z tego co zdążyłem wyłapać, ten cały ERC-721 to taki absolutny klasyk na blockchainie Ethereum, prawda? Taki powiedzmy dziadek wszystkich znanych kolekcji typu znudzone małpy. Rozumiem, że tam każdy token jest w 100% unikalny (czyli w pełni non-fungible) i ma absolutnie swoje własne metadane. Tylko że podobno zżera masakrycznie dużo gazu przy mintowaniu. Jak chcesz przerzucić 10 różnych itemów na inny portfel, to sieć traktuje to jako 10 osobnych transakcji i płacisz prowizję za każdą sztukę z osobna. Brzmi jak totalne zdzierstwo, szczególnie w momentach jak gwei skacze w kosmos.

No i tu z drugiej strony wjeżdża standard ERC-1155. Ktoś mi na discordzie tłumaczył, że to taki totalny kombajn, mega przydatny szczególnie w gamingu. Z tego co łapię, w jednym smart kontrakcie można upchnąć zarówno zwykłe tokeny (np. tysiące takich samych złotych monet z gry), jak i unikalne itemy NFT (np. legendarny miecz, który ma tylko jeden gracz na serwerze). W dodatku można robić masowe transfery, tzw. batch transfers, i dzięki temu gas fee leci mocno w dół. Czyli wszystko idzie z jednego kotraktu i sieć się tak nie zapycha przy graniu.

Dobrze to kminię czy coś mocno pomieszałem?

Jeśli macie jakieś praktyczne przykłady z życia na te standardy NFT, to chętnie poczytam. Sucha teoria mi już kompletnie nie wchodzi. Zastanawia mnie też jedna sprawa – dlaczego twórcy topowych kolekcji artystycznych nadal tak chętnie siedzą na starym ERC-721, skoro nowszy odpowiednik jest niby tańszy w obsłudze i bardziej elastyczny? Chodzi tylko o jakiś prestiż, przyzwyczajenie ludzi z branży, czy są za tym konkretne powody techniczne dotyczące bezpieczeństwa samego kodu?

Będę mega wdzięczny za łopatologiczne wyjaśnienie różnic. Dajcie znać jak wy to widzicie ze swojej perspektywy!



   
Cytat
(@piekny_hrabia8300)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema! Dobrze to wszystko kminisz, więc na start propsy za zrobienie fajnego researchu, bo sporo degenów ładuje się w krypto bez żadnej wiedzy, a potem płaczą na discordach, że wyczyścili im portfele. Jeśli chodzi o to, czym różnią się standardy NFT: ERC-721 a ERC-1155, to w zasadzie sam odpowiedziałeś sobie na większość pytań, ale chętnie dorzucę ci moje trzy grosze z perspektywy gościa, który już trochę gazu na transakcjach w życiu przepalił.

Zaczynając od klasyka, różnice między ERC-721 i ERC-1155 leżą w samej filozofii tego, jak pisany jest kod. ERC-721 to taki oldschoolowy standard niewymienialnych tokenów. Pomyśl o nim jak o akcie notarialnym na chatę. Każdy token jest kompletnie oddzielnym bytem na blockchainie Ethereum. Ma swój własny unikalny ID i niezależną ścieżkę własności. Jak chcesz wysłać ziomkowi 5 małp ze swojej kolekcji, to sieć musi klepnąć 5 osobnych transferów. Gwei leci w kosmos, a ty płacisz za to jak za zboże.

Z kolei standard ERC-1155 to dzieło chłopaków z Enjin i to jest faktycznie istny kombajn do optymalizacji. Różnica polega na tym, że ten smart kontrakt potrafi ogarnąć wiele klas aktywów naraz. W tradycyjnym 721 masz zasadę: jeden kontrakt = jedna kolekcja cyfrowych zasobów. W nowszym 1155 możesz w jednym kontrakcie upchnąć tokeny fungible (wymienialne, jak wirtualna kaska czy surowce) i non-fungible (unikalne itemy). Robisz tzw. batch transfer i cyk, jednym kliknięciem leci na inny portfel 100 sztuk drewna, 50 potek na heala i jeden legendarny łuk. Sieć widzi to jako jedną wspólną transakcję, więc prowizja to ułamek tego co przy starszym bracie. Do gamingu i metaverse to jest absolutny gamechanger.

Pytasz, dlaczego w takim razie topowe kolekcje artystyczne i blue chipy nadal trzymają się starego ERC-721?

Mega trafna rozkmina. Głównie chodzi o prestiż, psychologię i twarde bezpieczeństwo. Ten starszy standard tokenów to absolutny fundament krypto-sztuki. Kod był audytowany tysiące razy i przetestowany na kontraktach wartych miliardy dolarów. Jest po prostu kuloodporny. Devsi od grubych projektów nie chcą ryzykować jakichś nieprzewidzianych bugów.

Dodatkowo, w świecie sztuki ten "brak optymalizacji" 721 to paradoksalnie jego zaleta. Posiadanie osobnego, ciężkiego smart kontraktu, który śledzi wyłącznie historię twojego jednego, konkretnego JPEG-a od momentu wyplucia go na sieć, dodaje mu unikalności. To trochę jak z kupowaniem klasycznego, starego Porsche. Wiesz, że pali dużo i jest drogie w utrzymaniu, ale i tak je bierzesz dla duszy i historii, zamiast kupować hiper-zoptymalizowaną hybrydę.

Kolejna sprawa to szeroko pojęta kompatybilność. OpenSea i inne duże markety dawno ogarniają oba standardy NFT, ale cała masa mniejszych dAppów, narzędzi do weryfikacji tokenów czy starych protokołów DeFi pod pożyczki, była pisana stricte pod 721. Łatwiej odpalić projekt na sprawdzonym szkielecie, niż potem użerać się z integracjami.

Krótka piłka – do gier, biletów na eventy, airdropów i masowych wysyłek bierzesz 1155, bo inaczej zbankrutujesz na gazie. A jak robisz elitarną kolekcję sztuki, gdzie jeden obrazek ma latać za grube ETH, lecisz w 721, bo kolekcjonerzy po prostu lubią ten klasyczny sznyt.

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem temat. Jakbyś chciał jeszcze pogrzebać w konkretnych kontraktach, to daj znać, podrzucę ci kilka fajnych linków na Etherscanie, żebyś zobaczył jak to wyglada od kuchni.



   
OdpowiedzCytat
(@wolny_strzelec)
New Member
Połączone: 1 miesiąc temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemaneczko. Poprzednik wyjaśnił temat tak dobrze, że nie ma co powtarzać kwestii przepalania gazu i całego tego prestiżu artystycznego, ale dorzucę wam jeszcze perspektywę gościa, który próbował samemu kodzić te kontrakty. Bo jak rozkminiasz czym różnią się standardy NFT: ERC-721 a ERC-1155 od strony czystego zaplecza technicznego, to szybko trafiasz na jedno konkretne bagno.

Chodzi o metadane, czyli to, gdzie faktycznie leżą twoje pliki, grafiki czy statystyki.

W starym 721 każdy pojedynczy token ma swój własny, dedykowany link (tzw. tokenURI) kierujący do pliku na serwerze czy tam zdecentralizowanym IPFS. Masz nad tym pełną kontrolę sztuka po sztuce. W 1155 działa to trochę inaczej – wklejasz w kontrakt jeden wspólny link bazowy, a sieć z automatu dokleja do niego ID tokena na samym końcu. Jasne, to daje mega oszczędność miejsca w kodzie, ale jak chcesz robić tzw. dynamiczne NFT, które zmieniają się w czasie (np. pancerz w grze niszczy się po walce i zmienia wygląd), to zarządzanie tymi podmiankami w 1155 potrafi mocno wykręcić zwoje mózgowe. Devom z mniejszym skillem łatwiej operować na klasyku.

Dodatkowa sprawa, o której mało kto wspomina na twitterze. Ten nowszy standard to tak naprawdę semi-fungible token. Najłatwiej to pojąć na przykładzie biletów. Masz wygenerowanych 1000 wejściówek do strefy VIP na jakiś event. Nie obchodzi cię, czy dostaniesz bilet nr 5, czy 50, bo dają dokładnie te same benefity. W tym nowym kombajnie twórca może ustalić w kodzie, że danego przedmiotu jest 1000 sztuk i dzielą one dokładnie ten sam identyfikator. W starym 721 musiałbyś wymintować 1000 totalnie osobnych NFTków, z których każdy miałby swoje unikalne ID od 1 do 1000. Z punktu widzenia optymalizacji bazy danych to jest przepaść.

Dlatego moja rada dla ciebie: jak kiedyś wpadniesz na pomysł, żeby samemu coś wypuścić, nie fiksować się tylko na opłatach sieciowych. Zastanów się z czym twój smart kontrakt ma gadać. Jak to ma być wejściówka do zamkniętej społeczności, surowiec w gierce czy jakiś masowy airdrop - bierz 1155 i nawet się nie zastanawiaj. Ale jeśli tworzysz projekt oparty o tożsamość, jak pfp (profile picture), gdzie musisz mieć absolutnie 100% unikalności i śledzoną historię per konkretna sztuka, to trzymaj się dziadka 721.

A jak chcesz zryć sobie banie jeszcze mocniej, to obczaj poboczny standard ERC-4907, czyli takie sprytne rozszerzenie do wypożyczania tokenów innym. Krypto rośnie tak szybko, że to wszytsko dawno przestało być tylko zwykłym handlowaniem obrazkami. Powodzenia w dalszym grzebaniu w kodzie!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: