Siema ekipa. Mam taki temat bo trochę wypadłem z obiegu i muszę zasięgnąć rady. Chcę wrócic do tematu cyfrowych obrazków i tak się od kilku dni zastanawiam, gdzie najlepiej kupować i sprzedawać NFT w tym momencie? Kiedyś to było banalnie proste, wchodziło się na OpenSea i elo, ale teraz tych platform i rynków namnożyło się jak grzybów po deszczu.
Wiadomo, OpenSea to dalej absolutny gigant jeśli chodzi o rynek NFT, taki domyślny wybór dla większości. Mają chyba największy wolumen, łatwo tam podpiąć MetaMaska czy innego Trust Walleta, no i ogólnie interfejs jest mega prosty dla kogoś, kto dopiero zaczyna ogarniać handel tokenami. Ale z drugiej strony... te ich prowizje potrafią czasem mocno zaboleć. Do tego dochodzi gas fee za transakcje w sieci Ethereum, co potrafi być totalnym kosmosem przy mniejszych kwotach. Jak mam zapłacić więcej za gaz niż warty jest sam token, to mi się odechciewa całego tego web3.
Dlatego szukam jakichś sensownych alternatyw na mintowanie własnych rzeczy i flippowanie cyfrowej sztuki. Zastanawiam się nad Blurem. Słyszałem że profesjonalni traderzy tam przeszli, bo mają fajne opcje dla prosów i omijają wysokie opłaty. Ktoś z was tam realnie działa i może coś powiedzieć z własnego doświadczenia? Czy to faktycznie najlepsza giełda NFT dla kogoś kto chce robić szybkie obroty i handlować rzadszymi itemami?
Poza tym, przecież Ethereum to nie wszystko. Coraz więcej fajnych projektów i tanich dropów wychodzi na innych blockchainach, gdzie koszty sieciowe to grosze. Gdzie najkorzystniej obracać NFTkami na Solanie albo Polygonie? Magic Eden to napewno topka na SOL, ale czy tam faktycznie jest teraz duża płynność, czy tylko zbotowane kolekcje i martwa cisza? Chciałbym uniknąć sytuacji, że wydam kase na start, wystawię swoje tokeny na jakiejś niszowej platformie do handlu krypto artem i będzie to tam wisieć miesiącami, bo pies z kulawą nogą tam nie zagląda.
Mam na portfelu kilka starych jpegów, które chętnie bym już upłynnił, no i planuję zrobic małe zakupy, wyłapać jakieś tanie perełki z nowych kolekcji żeby je za jakiś czas odsprzedać z zyskiem. Pytanie do starych wyjadaczy – z jakich rynków korzystacie najczęściej do tradingu? Gdzie jest najlepszy stosunek małych opłat giełdowych do dużej bazy kupców? Warto w ogóle wziąść pod uwagę jeszcze takie serwisy jak Rarible, LooksRare albo SuperRare (choć to ostatnie to chyba głownie dla certyfikowanych artystów)?
Dajcie znać jakie macie patenty, gdzie waszym zdaniem najbezpieczniej i najtaniej kupić i sprzedać cyfrowe assety, żeby się nie naciąć na ukryte koszty i jakieś scamerskie smart kontrakty. Będe wdzięczny za każdą podpowiedź. Nie chce wtopić siana na samym starcie przez głupi wybór złego marketplace'u. Z góry dzięki za helpa!
Siema byku, dobrze że wracasz do żywych. Rynek krypto trochę wymiotło z turystów po ostatnich zawirowaniach, więc na placu boju zostali w sumie sami swoi. To chyba najlepszy moment, żeby się znowu ustawić na planszy, zanim znowu wleci tu ulica. Pytasz o to, gdzie najlepiej kupować i sprzedawać NFT (np. OpenSea) i powiem ci od razu na wstępie – krajobraz po hossie zmienił się tak drastycznie, że te wszystkie stare tutoriale z YouTube'a możesz z marszu wywalić do kosza. To już nie są te piękne dni, że wystawiłeś losowego, pixelowego jpega na pierwszej lepszej platformie aukcyjnej web3, a ktoś to z palca zgarniał za podwójną stawkę.
Zacznijmy od słonia w salonie, czyli twoich wątpliwości. OpenSea to dalej jest absolutny mainstreamowy gigant. Jak przeciętny normik zaczyna myśleć o handlu niewymienialnymi tokenami, to naturalnie ląduje u nich. Mają banalny, łopatologiczny interfejs, łatwo podpiąć MetaMaska, a sam UX jest skrojony pod totalnych amatorów sztuki cyfrowej. Ale tak jak sam brutalnie zauważyłeś, ich fee za transakcje w połączeniu z gazem na mainnecie Ethereum to jest jakiś ponury żart w obecnych realiach. Jeśli chcesz aktywnie tradować i opierać się na małych marżach, to ta platforma zżera ci większość profitów z mniejszych flippów. OS to wciąż niezły marketplace NFT jak masz jakiegoś legendarnego blue chipa i chcesz go opchnąć po cenie podłogowej (floor price), bo jest szansa, że zaplącze się tam jakiś grubszy wieloryb. Jednak na dłuższą metę do daytradingu cyfrowymi assetami to się totalnie nie spina.
I tutaj wjeżdża Blur, cały na biało. Dobrze słyszałeś od znajomych. Jeśli celujesz w szybkie obroty, twardy arbitraż i bezwzględne łapanie okazji, to Blur aktualnie całkowicie zdominował wolumen handlowy na sieci ETH. Dlaczego? Bo to potężna giełda krypto artu stworzona stricte przez degenów dla degenów. Interfejs wygląda tam jak panel w jakimś statku kosmicznym albo terminal Bloomberga na sterydach. Nie ma tam kompletnie tego "artystycznego" vibe'u, pięknych opisów kolekcji czy faworyzowania twórców. Liczą się tylko suche liczby i szybkie klikanie. Mają zerowe opłaty platformowe, a cała płynność rynkowa opiera się na zaawansowanym systemie bidów (ofert kupna do puli). Profesjonalni traderzy tam siedzą dzień i noc, bo można omijać gigantyczne koszty. Tylko uważaj, bo to jest środowisko mocno pvp. Walczysz tam o zlecenia z zaawansowanymi botami i farmiarzami. W ramach riposty OpenSea wypuściło jakiś czas temu platformę OpenSea Pro (kiedyś znaną jako Gem). To taki agregator rynków NFT, który ciągnie oferty z różnych miejsc, więc możesz to wziąść pod uwage jak będziesz szukał najlepszej ceny wejścia pod swoje nowe inwestycje.
Ale hej, tak jak piszesz, ETH to nie pępek świata, zwłaszcza jak krew cię zalewa od płacenia za gaz. Zapytałeś o fajne alternatywy do handlu i mintowania na innych łańcuchach. Zapomnij aktualnie o Polygonie, on miał swoje pięć minut chwały w poprzedniej bańce, a teraz to raczej cmentarzysko martwych projektów. Teraz gigantyczny kapitał i hype degenów przelał się na Base (czyli rozwiązanie warstwy drugiej od giełdy Coinbase). Koszty sieciowe to tam dosłownie ułamki centów. Mintowanie własnych kolekcji czy kupno tokenów jest tam banalnie tanie. Gdzie tam najlepiej obracać cyfrowymi obrazkami? Podstawowe OS działa tam świetnie, ale megamocną pozycję ma też Zora, która uchodzi za jedno z topowych miejsc dla kreatorów z mega niskim progiem wejścia.
Przechodząc do Solany, bo to jest aktualnie zupełnie inny zwierzak i potężne pole do popisu. Pytasz o Magic Eden i czy to martwa cisza. ME to dalej potęga, ale oni poszli bardzo mocno w integrację cross-chain. Dodali handel Bitcoin Ordinals, mocno pchają się w Ethereum i inne sieci. Jeśli jednak chcesz naprawde wiedzieć, gdzie najkorzystniej obracać NFTkami na Solanie, to musisz natychmiast odpalić platformę Tensor. Tensor zrobił z ekosystemem Solany dokładnie to samo, co Blur z rynkiem Ethereum. Praktycznie zmonopolizował profesjonalistów. Jak chcesz flippować rzadsze itemy z nowych i głośnych dropów, to na Tensorze masz najlepsze narzedzia, błyskawiczne wykresy live i śmiesznie niskie opłaty transakcyjne. To jest w tym momencie absolutna topka jeśli chodzi o giełdy sztuki cyfrowej z potężnym obrotem i dużą bazą kupców. Płynność jest tam gigantyczna na popularnych kolekcjach, więc nie ma opcji, że kupisz NFT i twoje tokeny utkną tam na długie miesiące, bo nikt ich nie zauważy.
Co do reszty niszowych platform, o które pytałeś, musisz uważać żeby się nie zakopać. LooksRare i Rarible? Radzę omijać szerokim łukiem do jakiegokolwiek aktywnego tradingu. Wolumen na kupno i sprzedaż cyfrowych assetów jest tam w tej chwili tak dramatycznie cienki, że prędzej ci broda urośnie do kolan, niż sprzedasz tam jakiegoś przeciętnego jpega po rynkowej cenie. Te rynki NFT to aktualnie duchy, służą głównie jakiejś mikroskopijnej garstce wash-traderów. A SuperRare czy Foundation? To jest zupełnie inna gra. To są elitarne galerie sztuki cyfrowej premium. Handluje się tam unikalnymi i certyfikowanymi dziełami 1/1, a nie avatarami z projektów pfp do wrzucenia na profilowe. Jeśli nie masz dojść i nie znasz się na prawdziwym krypto arcie, to nie masz tam po co wchodzić w celach czysto flipperskich. Tam się zgarnia sztukę pod trzymanie latami w cold wallecie.
Jakbym miał ci to wszystko ułożyć w konkretny plan działania i odpowiedzieć bezpośrednio na problem gdzie najlepiej kupować i sprzedawać NFT (np. OpenSea), to leć według tego schematu:
Do grubego handlu na ETH i brutalnej spekulacji odpalaj Blura albo agregator OpenSea Pro, to zetnie ci opłaty prowizyjne w dół. Do masowych, budżetowych zabaw i szukania darmowych mintów na L2 bez ryzyka straty na fee wbijaj śmiało na sieć Base i klikaj po Zora. A do dynamicznego obrotu na Solanie zapomnij o starych przyzwyczajeniach i leć prosto na Tensora, zostawiając sobie ewentualnie Magic Eden do śledzenia launchpadów z nowych projektów.
Tylko zapamiętaj jedną żelazną zasadę – bezpieczeństwo w tym sektorze web3 dalej często leży i kwiczy. Zanim zaczniesz z rozpędu autoryzować jakiekolwiek smart kontrakty na nowych, losowych giełdach NFT, wyrób sobie nawyk używania portfeli typu burner (pustych portfeli-spalaczy). Trzymaj swoje cenne, stare jpegi i grubsze krypto na hardwarowym Ledgerze czy Trezorze, a do szybkiego kupna i odsprzedaży przelewaj tylko tyle siana, ile na luzie jesteś w stanie stracić, jak trafisz na jakiegoś podłego drainera. Rynek sztuki cyfrowej to dalej dziki zachód i aż roi się tu od wyrafinowanych scamerów.
Rozkmiń to sobie powoli, przeklikaj interfejsy małymi kwotami i sam złapiesz flow. Powodzenia w łowieniu tanich perełek i samych zielonych cyferek na flipach. Elo!
Siema, poprzednik wyczerpał temat ETH i Solany wręcz perfekcyjnie, ale dorzucę swoje trzy grosze, bo pominęliście jeden mega potężny kawałek tortu. Pytasz gdzie najlepiej kupować i sprzedawać NFT (np. OpenSea), a nikt z was nie wspomniał jeszcze konkretnie o ekosystemie Bitcoina!
Stary, aktualnie Ordinals i Runes na BTC to jest absolutny hit. Jak chcesz wiedzieć, gdzie naprawdę siedzi teraz największy kapitał i kręci się gruba płynność rynkowa, to koniecznie musisz tam zajrzeć. Ziomek wyżej wspomniał o Magic Eden i miał dużo racji, że na Solanie Tensor ich mocno wygryzł i zabrał prosów, ale ME zrobiło mistrzowski pivot. W tym momencie to jest niezaprzeczalny król, jeśli chodzi o handel i mintowanie na sieci Bitcoina. Integrację do popularnych portfeli takich jak Xverse czy Unisat ogarnęli wręcz wzorowo. Jak chcesz poflippować jakieś cyfrowe artefakty czy najnowsze inskrypcje, to Magic Eden jest platformą do handlu krypto artem numer jeden w tamtym rejonie.
Druga sprawa to cały ogromny sektor gamingu, o którym często się po prostu zapomina przy szukaniu dobrych platform giełdowych. Pytałeś o tanie sieci typu Polygon. Polygon faktycznie dość mocno zdechł, ale jeśli szukasz miejsca, gdzie koszty sieciowe to dosłownie grosze, a dzienne obroty potrafią być chore, sprawdź sobie Ronin Network (to od tych gości co zrobili Axie Infinity) albo Immutable X. Mają tam swoje własne, dedykowane rynki NFT i wbudowane giełdy. Ludzie tam non stop handlują itemkami do gier web3, jakimiś wirtualnymi działkami, mieczami czy rzadkimi skinami. Wiadomo, nie jest to OpenSea, nie jest to klasyczna, wielka sztuka cyfrowa z projektów PFP, ale do szybkiego obracania małymi kwotami i budowania kapitału bez palenia siana na opłaty gas fee – po prostu bajka. Zero opłat za autoryzacje transakcji na platformach na IMX to nie jest mit.
Co do samej Solany i twoich dylematów z cyklu Tensor czy inna baza kupców, mam jedną mega ważną radę. W ogóle przestańcie używać pojedynczych rynków. W obecnych realiach do sensownego tradingu cyfrowymi obrazkami używa się niemal wyłącznie agregatorów. Na Ethereum masz wspomniane już OpenSea Pro, a na Solanie odpalasz po prostu platforme Sniper. Taki agregator na żywo zasysa ci zlecenia kupna i sprzedaży z Tensora, z Magic Eden i z kilku innych mniejszych rynków prosto w jedno czytelne okno. Widzisz najtańsze sztuki ze wszystkich stron naraz. To jest napewno najlepszy patent na udane zakupy, bo czasem na jakiejś bardzo niszowej giełdzie ktoś wystawi token grubo poniżej ceny podłogowej i Sniper to natychmiast wyłapie za ciebie. Oszczędzasz masę czasu i nie musisz skakać po stu zakładkach.
I jeszcze jedno małe słówko w obronie starego, dobrego OS, bo trochę go tu zjechano. Wszyscy cisną po nim za wysokie opłaty prowizyjne i zżeranie marży – i w sumie bardzo słusznie, Blur do kupowania i szybkiego arbitrażu jest pod tym kątem sto razy lepszy. Ale! Jak wyłapiesz jakąś tanią perełkę na innej, darmowej giełdzie NFT i chcesz ją z naprawdę dobrym zyskiem opchnąć komuś z zewnątrz, komuś nietechnicznemu, to wystawiaj to normalnie na OpenSea. Zastanawiasz się pewnie dlaczego? Bo 90% ludzi wchodzących w rynek krypto z ulicy, jacyś tam normikowi inwestorzy, zna tylko i wyłącznie ten marketplace. Oni szukają znanych kolekcji i rzadkich itemów właśnie tam, wpisując pierwszą lepszą frazę w Google. Często bardzo opłaca się wziąć na klatę i poświęcić ten procent prowizji, bo dostajesz w zamian dostęp do gigantycznej bazy niedzielnych kupców, którzy w życiu nie wejdą na zaawansowany interfejs Blura, bo on ich po prostu przeraża i nic z niego nie rozumieją.
Krótko mówiąc - dywersyfikuj sobie rynki NFT pod swój konkretny cel. Do tradingu i skalpowania na ETH bierz Blura, na boom na BTC odpalaj ME, do bezpiecznych i mega tanich gier wbijaj na Ronin/IMX, a na SOL śmigaj zawsze przez agregator. Pilnuj tylko swojego portfela, zrób sobie burnera tak jak radził kolega w poście wyżej i pod żadnym pozorem nie klikaj w żadne lewe linki z darmowymi airdropami na X (Twitterze), bo ci wyczyszczą wallet szybciej niz zdążysz mrugnąć. Trzymaj się tam na tych wykresach i powodzonka na pierwszych flipach!