Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemka ludziska. Ostatnio mocno kminie temat pasywnego dochodu i padło na krypto. Inflacja zżera oszczędności, lokaty w bankach to jakiś ponury żart, więc szukam alternatyw. Wszędzie trąbią o tym stakowaniu, ale jak przychodzi co do konkretów, to jest totalny mętlik. Pytanie do was - tak z własnego doświadczenia - ile procent można zarobić na stakingu rocznie?
Wiadomo, na giełdach typu Binance czy Kraken pokazują jakieś kosmiczne APY dla totalnych shitcoinów, rzędu 50% czy nawet 100%. Ale zejdźmy na ziemię, nikt normalny nie ładuje w to oszczędności życia. Mnie interesują realne, roczne zyski z kryptowalut, które mają sens i zaraz nie zlecą do zera. Jak stakujecie takie pewniaki jak ETH, DOT czy SOL, to na jakie procenty ze stakowania faktycznie uderzacie? Widziałem, że dla etheru to zazwyczaj kręci się wokół 3-5% w skali roku, ale może są jakieś lepsze pule walidatorów albo zdecentralizowane platformy, gdzie wyciąga się więcej?
Nie ukrywam, że fajnie byłoby wrzucić trochę kapitału, zamrozić i po prostu patrzeć jak procentuje. Zastanawiam się też mocno nad stabilnymi walutami. Staking stablecoinów dawał kiedyś mega fajny yield na hossie, a jak to wygląda teraz podczas nudy na rynku? Da radę wykręcić te 8-10% rocznie bez gigantycznego ryzyka, że smart kontrakt nagle zhakują i wyparuje mi hajs? Słyszałem też sporo o liquid stakingu, że niby można blokować tokeny i dalej nimi obracać. Ktoś z was bawi się w Lido albo Rocket Pool? Jak to wpływa na to całe roczne ROI? Bo wiecie, z jednej strony mamy kliknięcie w apce giełdy, z drugiej wbijanie się w DeFi, a ja próbuję ogarnąć te różnice. Zastanawiam się po prostu, czy przy mniejszym kapitale koszty transakcji na sieci nie zeżrą całego zysku.
Podzielcie się pls swoimi statystykami. Jakie macie średnie zarobki ze stakingu krypto w swoim portfolio? Co teraz w ogóle opłaca się wrzucić na rok czy dwa lata na ruszt? Tylko błagam, bez naganiaczy na jakieś krzaki co obiecują milion procent zysku w tydzień. Chodzi mi o twarde dane na temat tego ile procent można zarobić na stakingu rocznie od ludzi, którzy zjedli na tym zęby. Z góry dzięki za każdą odpowiedź i rozjaśnienie tematu!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemka, dobrze że nie dajesz się złapać na te degenerskie baity z 1000% APY na jakichś psach, żabach czy innych memecoinach. Jak ktoś wbija i pyta, ile procent można zarobić na stakingu rocznie, to zawsze odpowiadam: dokładnie tyle, na ile wyceniasz swój własny, święty spokój. Realne zyski ze stakingu to nie są kokosy, z których kupisz lambo w miesiąc. To po prostu sprytny dodatek do trzymania bagów, na pewno lepsza opcja niż kiszenie fiatów na koncie z oprocentowaniem bliskim zera.
Lecąc po konkretach, bo widzę, że kminisz w dobrą stronę. Jeśli chodzi o ETH, to te 3-4% w skali roku to jest teraz standard i realna stopa zwrotu. Zależy to mocno od tego, jak duży jest ruch w samej sieci, bo walidatorzy zgarniają przecież też opłaty transakcyjne, ale bazowo celuj właśnie w ten przedział. Pytałeś o liquid staking, czyli te całe płynne stakowanie. Sam siedzę w Lido (wymieniasz na stETH) i Rocket Pool (dostajesz rETH). Dla mnie to jest absolutny gamechanger, bo zachowujesz płynność. Tokeny sobie pracują, nabijają ten roczny procent, a ty możesz je wrzucić na przykład w Aave jako zabezpieczenie i wziąć pod to pożyczkę, ewentualnie farmić dalej w DeFi.
Tylko mała uwaga – przy mniejszym kapitale omijaj mainnet Ethereum szerokim łukiem. Gaz cię zje przy samym wejściu i wyjściu. Jak masz mniejsze kwoty, wbijaj na L2 typu Arbitrum czy Optimism, tam kupujesz od razu wstETH na DEXie i masz totalny luz z prowizjami.
Co do altów typu SOL czy DOT, to tutaj zarobki na stakowaniu wyglądają nominalnie grubiej. Solana kręci się wokół 7%, a Polkadot potrafi sypnąć nawet 14-15% APY. Ale ziomek, tu musisz brać pod uwagę inflację samej monety. Masz te 15%, ale realny yield jest sporo niższy, bo po prostu na rynek trafia z czasem więcej tokenów. Mimo to, jak wierzysz w dany projekt długoterminowo i masz zamiar trzymać to przez rok czy dwa, to po prostu grzech tego nie stakowac.
Teraz temat stablecoinów. Te piękne dni, gdzie na bull markecie Anchor płacił 20% na UST minęły bezpowrotnie (i wszyscy wiemy jak głośno to jebnęło). Dzisiaj wykręcić 8-10% rocznego ROI na stablach to trzeba się trochę naklikać i wziąć na klatę znacznie większe ryzyko. Na bezpieczniejszych protokołach lendingowych, zyski z krypto na stablach (USDC, USDT) to zazwyczaj stabilne 4-6%. Jak chcesz więcej, musisz szukać yield farmingu na mniejszych chainach albo dostarczać płynność na nowych giełdach DEX. A to zawsze niesie to ryzyko exploita smart kontraktu, o którym sam wspomniałeś. Niestety, w krypto nie ma darmowych obiadów.
Jakbym miał ci doradzić jak zbudować pasywny dochód z kryptowalut, to przy mniejszym kapitale olej scentralizowane giełdy. Wiadomo, jedno kliknięcie to wygoda, ale "not your keys, not your coins". Przelewasz kaskę, giełda pada jak FTX i tyle widziałeś swoje procenty z krypto. Zrób sobie portfel non-custodial typu Rabby, kup stakowane wersje tokenów na warstwie drugiej i po prostu hodluj.
Z własnego doświadczenia powiem ci tak: średnio z całego mojego portfela wyciągam około 5-6% czystego APY. Wydaje się mało? Być może, ale to jest bezpieczny, niemal pewny ułamek, a do tego przecież dochodzi potencjalny wzrost wartości samych coinów w czasie hossy. Ile wyciągniesz na stakowaniu ostatecznie zależy od proporcji między twardym ETH a bardziej inflacyjnymi altami w twoim worze. Skup się na blue chipach, wrzuć w liquid staking i zapomnij na rok. Najgorsze co można teraz zrobić, to skakać z kwiatka na kwiatek za dodatkowym 0.5% APY, tracąc o wiele więcej na opłatach sieciowych. Trzymaj się ramy i udanych zbiorów!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Poprzednik wyczerpał temat bazowych cyferek, więc ja dorzucę coś z innej beczki. Pytasz ile procent można zarobić na stakingu rocznie, a zapominasz o ukrytych pułapkach i nowych trendach, które robią teraz największą różnicę w portfelu.
Zamiast gonić za czystym APY, zerknij na to, co się teraz odwala wokół restakingu. Wrzucasz swoje ETH na platformy typu EigenLayer albo Renzo. Jasne, bazowo masz te swoje 3-4% ze stakingu krypto, ale farmisz przy okazji punkty, które potem zamieniają się na tłuste airdropy. Ostatnio to właśnie zrzuty tokenów dla stakerów robiły największe roczne zyski z kryptowalut, a nie ten nudny bazowy procent. Taka darmowa kasa potrafi podbić twoje realne ROI do kilkudziesięciu procent na w miarę bezpiecznym etherze.
Druga sprawa, o której mało kto wspomina przy tych wszystkich DOTach czy Cosmosie. Kuszą cię dwucyfrowe stopy zwrotu? Spoko, ale pamiętaj o czymś takim jak czas odblokowania (unbonding period). W Polkadot to aż 28 dni. Wyobraź sobie, że rynek nagle leci na pysk, chcesz zrzucić swoje bagi, klikasz unstake i musisz czekać prawie miesiąc, bezradnie patrząc jak twój kapitał topnieje. Co z tego, że wyciągnąłeś spory pasywny dochód, jak na spadku ceny stracisz połowę wartości wrzuconego hajsu? Dlatego płynne stakowanie to dla mnie teraz absolutny wymóg, nawet kosztem tego ułamka procenta prowizji dla platformy. Masz token w portfelu i reagujesz kiedy chcesz.
No i jest jeszcze jeden potwór – skarbówka.
Budowanie pasywki brzmi super, dopóki nie ogarniesz, że teoretycznie powinieneś rozliczać każdą wpadającą nagrodę. Jak stakujesz natywnie i coiny sypią ci się na portfel codziennie, to życzę powodzenia w księgowaniu tego cyrku na koniec roku. Dlatego ja przerzuciłem się tylko na tokeny typu auto-compound, np. wspomniane wstETH. Procenty z krypto reinwestują się same wewnątrz smart kontraktu, więc unikasz zdarzeń podatkowych co kilka godzin. Oszczędza to mase nerwów i czasu.
Więc odpowiadając krótko na twoje pytanie: na bezpiecznym stakowaniu ugrasz stabilne 4-7%, ale prawdziwy hajs i święty spokój leży w optymalizacji podatkowej i polowaniu na airdropy. Trzymaj się z dala od długich locków kapitału i będzie git!