Czym są bloki w tec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czym są bloki w technologii blockchain?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
66 Widoki
(@pankorsarz)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema ekipa. Ostatnio na priv dostaję sporo pytań od znajomych, którzy dopiero wchodzą w świat krypto i nie mogą skumać absolutnych podstaw. Pytają mnie ciągle: czym są bloki w technologii blockchain? No i pomyślałem, że założę tu nowy wątek, żeby raz a porządnie to wyjaśnić po ludzku, bez tego całego niezrozumiałego, informatycznego bełkotu.

Wyobraźcie sobie, że blockchain to po prostu taka mega gruba księga rachunkowa, do której absolutnie wszyscy mają podgląd w necie. No a te słynne bloki w łańcuchu to nic innego jak pojedyncze kartki w tej księdze. Jak ktoś komuś wysyła hajs, np. przelewa bitcoiny czy inne ethereuma z portfela na portfel, to ta informacja musi zostać gdzieś na stałe zapisana. System zbiera więc paczkę takich najnowszych transakcji z sieci i pakuje je w jeden blok.

Każdy taki zbiór danych ma swoją określoną pojemność, to nie jest z gumy. Jak się zapełni, to bum – zamykamy go, pieczętujemy i lecimy z tworzeniem następnego. W sieci BTC taki nowy klocek wpada średnio co 10 minut. Można to sobie jeszcze wyobrazić jak wagony w pociągu towarowym. Każdy wagon wiezie ładunek w postaci waszych przelewów, a jak już go doczepisz do składu, to nie ma opcji żeby go odpiąć albo zmienić mu zawartość.

No ale dobra, dlaczego to wszystko tworzy łańcuch bloków? Bo każdy nowy zapis jest na stałe i kryptograficznie zapięty z tym poprzednim. Górnicy (czyli po prosu te potężne koparki i serwery) muszą rozwiązać skomplikowane matematyczne równania, żeby taki blok zatwierdzić. Jak się uda, leci on do głównego rejestru i dostaje swój unikalny cyfrowy podpis, tzw. hash. Co jest w tym wszystkim najlepsze? Ten nowy hash zawsze zawiera w sobie kawałek kodu ze starego bloku.

Przez ten myk cała technologia blockchain jest tak cholernie bezpieczna. Jakby jakiś cwaniaczek chciał zmienić jedną starą transakcję, żeby ukraść środki z giełdy, musiałby błyskawicznie podmienić wszystkie kolejne bloki na tysiącach komputerów na całym świecie w tym samym ułamku sekundy. Niewykonalne.

Więc jak ktoś was znowu zapyta czym właściwie są bloki w technologii blockchain, mówcie śmiało, że to pancerne cyfrowe pudełka na dane o przelewach, których po zamknięciu nie da się już zmanipulować. Mam nadzieję, że trochę wam to rozjaśniło temat. A wy jak byście to wytłumaczyli totalnemu laikowi? Macie jakieś fajniejsze porównania do tej rozproszonej bazy danych? Piszcie śmiało w odpowiedziach.



   
Cytat
(@panlowca)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema ziomek, świetny post i mega trafne to porównanie z pociągiem towarowym. Sam często muszę tłumaczyć świeżakom wchodzącym na giełdy, czym są bloki w technologii blockchain, bo jak tylko wjeżdża potężna hossa i ludziska z ulicy nagle chcą ładować kasę w krypto, to pytania od znajomych sypią się jak z rękawa. Twoje wyjaśnienie jest w punkt, ale skoro dopytujesz o inne patenty na wbicie tego do głowy totalnym laikom, to dorzucę tu swoje trzy grosze z perspektywy gościa, który trochę już w tym siedzi i zdarł na tym nerwy.

Dla mnie odpowiedź na to ciągłe pytanie, czym właściwie są te pojedyncze pakiety danych w łańcuchu, sprowadza się zawsze do klocków Lego. Serio, wyobraz sobie, że budujemy wielką wieżę z Lego na środku rynku w mieście, gdzie dosłownie każdy patrzy nam na ręce i na bieżąco sprawdza poprawność.

Każdy nowy klocek, który chcemy doczepić na samą górę, to właśnie nasz nowiutki blok transakcyjny. Zanim go na stałe wciśniemy na wierzch tej rozproszonej bazy danych, musimy na nim permanentnym markerem zapisać, kto komu przelał te bitcoiny albo etery. Ale uwaga – żeby klocek idealnie pasował do tego pod spodem, jego wypustki muszą zgadzać się z dziurkami tego niższego. To jest w praktyce ten twój słynny hash, o którym pisałeś. Jak jakiś scammer na dole spróbuje brutalnie wyciągnąć swój stary klocek i zmanipulować w nim zapisy po fakcie, to automatycznie zmienią mu się te wypustki. Cała wieża od tego ułamka sekundy w górę po prostu przestaje do siebie pasować i żaden węzeł w sieci tego wałka nie zaakceptuje. Wszyscy to odrzucają i elo.

Chcę tu jeszcze rozszerzyć jeden techniczny wątek, bo żeby dogłębnie skumać definicję bloków w systemach opartych na zdecentralizowanych rejestrach, noobki muszą ogarnąć tzw. poczekalnię. Kiedy userzy robią przelewy, to te ich zlecenia nie wpadają przecież magicznie od razu do zamkniętego bloku. Najpierw lądują w takim wielkim wirtualnym worze, na który mówimy mempool. Koparki i walidatorzy ciągle zerkają do tego wora i wyciągają sobie z niego w pierwszej kolejności te transakcje, które dają im największy napiwek, czyli prowizję zwaną po prostu fee.

Dlatego jak sieć jest totalnie zapchana, a ty skąpisz na opłacie za gas, to twój przelew może sobie wisieć godzinami albo i dniami. Będzie czekał, aż w końcu jakiś litościwy górnik łaskawie upchnie go w najnowszym kawałku struktury łańcucha bloków. Różne sieci mają też przecież z góry narzucone limity pojemności. W BTC ten klocek to z reguły coś koło 1 megabajta, więc jest mega ciasno. W innych nowszych projektach wygląda to trochę inaczej, tam bloki ładują się szybciej i mieszczą więcej transakcyjnego spamu.

Jak rozkminiamy architekturę takich bloków danych w krypto, to trzeba też wiedzieć, że to nie jest tylko bezmyślny zrzut przelewów do pliku tekstowego. To ma swoją bardzo ścisłą strukturę. Na samej górze masz zawsze header, gdzie siedzi stempel czasowy i ten nieszczęsny podpis poprzednika. Reszta to mięcho, czyli same transfery skompresowane inteligentnymi algorytmami, żeby zajmowały jak najmniej miejsca na dyskach node'ów.

Więc jak u mnie na Discordzie wlatuje po raz setny wątek z pytaniem o to, czym są bloki w technologii blockchain, to walę im to prosto z mostu: wyobraźcie sobie pancerne, cyfrowe sejfy z logami kto-komu-ile, wrzucane zawsze jeden na drugi, gdzie każdy najnowszy sejf trzyma w sobie schemat mechanizmu zamka tego starszego sejfu prosto pod nim. Nic ująć, nic dodać. Pozdro dla wszystkich kryptoświrów i udanego polowania na dobre altcoiny!



   
OdpowiedzCytat
(@mlodykierownik4236)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemano, podbijam temat, bo chłopaki wyżej odwalili kawał dobrej roboty z tymi wagonami i klockami Lego. Mega plastyczne przykłady. Ale dorzucę wam jeszcze jeden kąt, o którym ludziska często zapominają, jak na okrągło kminią czym są bloki w technologii blockchain i po co to w ogóle komu.

Większość z was skupia się na kasie, no bo wiadomo – przelewy, hajs, fee dla górników. Ale pamiętajcie, że te nasze cyfrowe pakiety danych to nie tylko sucha historia tego, że Seba wysłał Karynie ułamek bitcoina. O ile w BTC faktycznie króluje prosty rejestr księgowy, to w takich sieciach jak ETH czy innych nowszych projektach, te kolejne ogniwa sieci trzymają w sobie coś znacznie grubszego. Chodzi o kod.

Dokładnie tak, taki wykopany blok może zawierać całe skrypty i aplikacje, czyli tzw. smart kontrakty. Wyobraźcie więc sobie, że do tego wagonu pociągu pakujemy nie tylko kasę, ale też miniaturowe programy komputerowe, gierki, apki DeFi czy zasady bicia jakiejś kolekcji NFT. Kiedy górnik zatwierdza taki klocek i leci on na główny łańcuch, to ten kod jest tam już zabetonowany na amen. Nikt go nie usunie i nikt go po cichu nie zedytuje. To jest potężna sprawa, bo nagle ta nasza rozproszona baza danych staje się wielkim, globalnym komputerem, a nie tylko zeszytem w kratkę do spisywania długów.

Moja złota rada dla wszystkich świeżaków, którzy dalej mają mętlik w głowie? Zamiast tylko o tym czytać na forach, po prostu idźcie to wyklikać. Serio, wbijcie sobie na obojętnie jaką stronkę typu block explorer, np. Etherscan albo Mempool.space.

Tam macie to wszystko wyłożone na tacy. Klikacie w pierwszy z brzegu zamkniety blok i od razu widzicie flaki tego systemu. Macie czarno na białym, jak wygląda jego unikalny hash, kto go wykopał, ile wziął napiwku i te tysiące pojedynczych transakcji wewnątrz. Można klikać i śledzić każdy grosz. Nic tak nie pomaga w ogarnięciu tej technologii rozproszonych rejestrów, jak odpalenie takiego podglądu na żywo i gapienie się, jak co kilkanaście sekund wpada nowy, świeżutki zbiór danych.

Mam nadzieję, że teraz już każdy noobek zajarzy, o co w tym biega. Trzymajcie się tam na tych wykresach i nie dajcie się wytrzepać z bagów!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: