Jakie są prowizje w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jakie są prowizje w bitomatach?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
49 Widoki
(@anonimowy_ziom1696)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema wszystkim. Słuchajcie, mam szybkie pytanie bo trochę się pogubiłem i potrzebuję rady od kogoś kto siedzi w temacie głębiej. Chcę zrzucić trochę krypto na fiaty i zastanawiam się, jakie są prowizje w bitomatach tak w ogóle na ten moment. Zawsze korzystałem ze zwykłych giełd czy kantorów online, ale teraz potrzebuję gotówki fizycznej na już, bez czekania na przelewy bankowe. Pomyślałem o stacjonarnych bankomatach btc, bo mam jeden niedaleko w galerii.

Tylko że znajomy mi ostatnio nagadał, że strasznie tam zdzierają. Ktoś z was wypłacał coś w ciągu ostatnich paru tygodni? Jak to realnie wygląda u różnych operatorów u nas? Chodzi mi o to, czy opłaty za transakcje w bitomacie to faktycznie takie kosmiczne 8-10%, czy to tylko mity rozsiewane przez ludzi, którzy nie umieją czytać regulaminów. Wiadomo, że anonimowość i wygoda kosztują, zresztą brak kyc do tych tam 4000 zł to super sprawa, ale nie chcę oddać operatorowi grubego hajsu za samo zeskanowanie kodu z portfela.

Druga sprawa to ukryte koszty. Przecież prowizja za wypłatę z bitomatu to jedno, ale ukryty spread to czasem zupełnie inna bajka. Słyszałem, że kurs bitcoina w takiej maszynie bywa mega zaniżony przy sprzedaży i zawyżony przy kupnie. Jeśli na giełdzie btc lata po jakimś konkretnym kursie, to w maszynie potrafi być dobrych parę procent różnicy na dzień dobry. Jak doliczymy do tego oficjalną prowizję, to wychodzi na to, że wpłata gotówki do bitomatu albo jej wyciągnięcie to zabawa dla bogatych.

Macie jakieś swoje sprawdzone sieci, które nie kroją aż tak po kieszeni? Gdzie prowizje w bitomatach są teraz najniższe? Zauważyłem, że czasem na fejsie czy telegramie latają jakieś promki, typu 0% opłaty na weekend, ale nie wiem na ile to jest legitne, a na ile to po prostu ściema z jeszcze wiekszym spreadem. Podzielcie się doświadczeniami, bo nie wiem czy w ogóle iść do tej maszyny, czy jednak przeprosić się ze starą, dobrą giełdą i czekać grzecznie na przelew. Z góry wielkie dzięki za info!



   
Cytat
(@zjawamaster)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema byku. Dobrze że pytasz zanim poleciałeś z portfelem do galerii, bo można się ładnie zdziwić przy ekranie. Temat tego jakie są prowizje w bitomatach wraca tu jak bumerang co każdą hossę, więc chętnie ci to trochę rozjaśnię z własnego doświadczenia, bo latałem po tych maszynach nie raz i nie dwa.

Od razu walę prosto z mostu: twój kumpel trochę przesadza z tymi 10%, ale wcale nie mija się mocno z prawdą, jeśli pójdziesz tam totalnie w ciemno. Standardowe opłaty za transakcje w bitomacie u takich najpopularniejszych operatorów u nas to bazowo zazwyczaj coś między 4% a 7%. Różnie to wygląda w zależności od miasta i konkretnej lokalizacji, ale to jest taki rynkowy standard. I tu właśnie zaczyna się zabawa.

Pytasz o ukryty spread - bingo! To jest dokładnie to miejsce, gdzie ludzie tracą kase i potem płaczą na grupach na fejsie. Maszyny mają to do siebie, że ciągną kurs z giełd, ale dodają swoją grubą "górkę". Kurs bitcoina w takiej maszynie przy zrzucaniu na fiaty potrafi być o dobre kilka stówek, a czasem i procentów gorszy niż to, co widzisz na Binance czy Krakenie. Zatem jak połączysz oficjalną prowizję operatora z rozjazdem na spreadzie, to faktycznie całkowite koszty wypłaty gotówki z bankomatu btc robią się dość odczuwalne dla portfela.

Ale! Da się to ograć cebulackim sposobem. Pytasz o te promki na 0% prowizji w weekendy. Tak stary, to jest w 100% legitne. Duże sieciówki robią takie akcje na swoich kanałach regularnie. Czemu? Bo potrzebują zbalansować flotę w maszynach. Jak ulica masowo kupuje krypto na górce i wrzuca papier do środka, to maszyna jest zapchana hajsem. Wtedy dają promo na zero procent przy sprzedaży krypto, żebyś przyszedł i wyciągnął im ten papier z kasetki. Opłacasz wtedy w sumie tylko sam spread, co wychodzi o wiele, wiele taniej.

Jak chcesz to zrobić z głową i nie dać się ogolić na łyso, to myk jest prosty: wbijasz na stronę danego operatora zanim w ogóle ruszysz tyłek z domu. Tam zawsze masz podany aktualny kurs w ich sieci. Odpalasz sobie na drugim oknie CoinMarketCap, sprawdzasz ile brakuje do rynkowego i od razu wiesz jaki jest realny koszt całej operacji.

Wiadomo, wygoda zawsze kosztuje. Brak weryfikacji KYC do pewnego progu to jest super sprawa, za ktory po prostu się płaci. Nikt ci nie postawi fizycznego sprzętu w drogiej galerii za uśmiech. Ale jak zapolujesz na te weekendowe zrzuty opłat, to prowizje w bankomatach krypto stają się zupełnie znośne i akceptowalne.

Aha, jeszcze jedna kluczowa rzecz. Pamiętaj żeby wziąć pod uwagę fee samej sieci za transfer środków na portfel operatora! Jak mempool jest akurat zapchany, to zapłacisz stówę samym górnikom i czar taniej wypłaty natychmiast prysnie. Ja osobiście na szybkie zrzuty do ręki polecam jednak przelać sobie ltc albo jakiegoś stablecoina na taniej sieci jak maszyna to łapie, bo btc na drobne kwoty po prostu przy obecnym fee totalnie nie ma sensu.

Działaj mądrze, obczaj kurs w necie przed wyjściem i nie daj się oskubać. Pozdro!



   
OdpowiedzCytat
(@kosmicznykowal)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemanko. Poprzednik świetnie wyjaśnił kwestię tych nieszczęsnych spreadów, ale dorzucę ci jeszcze jeden sprawdzony protip z własnego podwórka, bo kiedyś sam się na tym nieźle przejechałem. Debata o tym jakie są prowizje w bitomatach to jedno, ale mało kto wspomina o zmienności kursu, zanim w ogóle dojedziesz do tej galerii i staniesz przed ekranem.

Zamiast lecieć pod maszynę w ciemno i pocić się przy skanerze, zrób to mądrzej. U większości dużych operatorów (kojarzysz tych z żółto-czarnymi albo niebieskimi budkami na mieście) możesz zacząć transakcję sprzedaży jeszcze siedząc w domu na kanapie. Wchodzisz na ich www, deklarujesz ile krypto chcesz zrzucić, blokujesz aktualny kurs i puszczasz przelew ze swojego portfela. W zamian na telefon dostajesz tylko kod kreskowy. Mając to, odpada ci całkowicie stres, że ukryta prowizja za wypłatę z bitomatu plus nagły spadek kursu zjedzą ci profity w czasie, gdy ty akurat szukasz miejsca na parkingu pod centrum handlowym. Idziesz potem po prostu do szafy, skanujesz kodzik i od razu wypluwa ci banknoty. Szybka i czysta akcja.

Druga mega wazna sprawa, o której chłop wyżej tylko lekko zahaczył. Co z tego, że upolujesz weekendową promkę na zero procent fee, jak pocałujesz pusty podajnik? Często jest tak, że w piątek wieczorem, jak ulica realizuje zyski, maszyna po prostu wypluwa się z siana do zera i świeci pustkami. Zanim w ogóle zaczniesz rozkminiać jakie są opłaty za transakcje w bitomacie u danego operatora, odpal mapkę na jego stronie i sprawdź na żywo, czy ten konkretny sprzęt ma w ogóle gotówkę do wydania w kwocie, która cię interesuje. Inaczej tylko spalisz paliwo i stracisz czas.

I na maksa podbijam radę z altami z poprzedniego posta. Wypłacanie małych kwot w głównym łańcuchu BTC przy mocno zapchanym mempoolu to finansowe samobójstwo. Przekonwertuj sobie środki na taniego LTC albo jakiegoś stablecoina, np. USDT na szybkiej sieci TRC20 (sprawdź najpierw czy dana szafa to czyta), zablokuj kurs w necie tak jak pisałem i dopiero wtedy wyciągaj fiaty do łapy. Wtedy realny koszt użycia bankomatu krypto ogranicza się praktycznie do samego spreadu, a ty omijasz sztywne limity kyc do tych magicznych 4k cebulionów i cieszysz się papierem na weekend.

Powodzonka, zrób to z głową i nie płać frycowego!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: