Kto ustala cenę Bit...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kto ustala cenę Bitcoina i kryptowalut?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
39 Widoki
(@zuk1716)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema wszystkim. Założyłem konto, bo od jakiegoś czasu strasznie mnie nurtuje jeden temat i nigdzie nie mogłem znaleźć normalnej, prostej odpowiedzi. Wszędzie tylko jakieś zawiłe formułki z podręczników do ekonomii. Mianowicie: kto ustala cenę Bitcoina i kryptowalut?

Wiadomo, fiaty mają swoje banki centralne, NBP, Fed i te inne instytucje, które sterują stopami procentowymi czy tam odpalają drukarki. A w krypto? Przecież tu nie ma żadnego prezesa, który wychodzi na mównicę i ogłasza, że od jutra oficjalny kurs Bitcoina to 60 koła baksów. Wszyscy dookoła powtarzają jak mantrę, że to czysty wolny rynek, że o wszystkim decyduje tylko i wyłącznie popyt i podaż. Ale jak to fizycznie wygląda w praniu?

Z tego co sam trochę rozkminiam, to aktualna wartość BTC to po prostu kwota, po której dogadał się ostatni kupujący z ostatnim sprzedającym na danej platformie. Czyli wchodzimy w arkusz zleceń, system giełdowy paruje oferty i bam – mamy wycenę. Ale czy to znaczy, że giełdy kryptowalut tak naprawde same w sobie nie narzucają absolutnie żadnych widełek, tylko są w 100% obiektywnymi pośrednikami? No i co z różnicami w notowaniach? Przecież na takim Binance kurs krypto potrafi być lekko inny niż na Krakenie, a to wszystko ponoć na bieżąco wygładzają boty robiące arbitraż.

Zastanawia mnie też mocno rola tzw. grubasów. Czy to nie jest trochę tak, że cena kryptowalut jest bezczelnie sterowana przez wieloryby? Jak jakiś wielki fundusz albo wczesny adopter wyleje na rynek krypto grube tysiące coinów ze swojego portfela, to przecież wycena altcoinów czy głównego btc leci na pysk w kilka minut. Ulica wtedy panikuje, odpala się gigantyczna lawina i algorytmy tną zlecenia po stop lossach.

Czasem mam dziwne wrażenie, że to wszystko to jedna wielka spekula. Z jednej strony gadają o fundamentach i adopcji technologii, a na koniec dnia wystarczy jeden głupi tweet jakiegoś celebryty albo miliardera, żeby rynki dostały szału i wywaliły wykresy w kosmos. Gdzie tu ta cała decentralizacja i niezależność?

Może ktoś z was siedzi w tym trochę głębiej i potrafi mi to wyjaśnić tak totalnie łopatologicznie? Czy faktycznie my, jako mali gracze z ulicy, mamy jakikolwiek realny wpływ na to, jak kształtuje się cena Bitcoina, czy jesteśmy tylko planktonem rzuconym na pożarcie? Piszcie jak wy to widzicie, bo temat wydaje mi się mega ciekawy do dyskusji.



   
Cytat
(@panslimak)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema! Dobrze kombinujesz, stary. Pytasz, kto ustala kurs bitcoina i innych krypto, ale w sumie sam sobie w większości odpowiedziałeś w swoim poście. Nie ma żadnego kolesia w drogim garniturze, który rano pije sojowe latte, dzwoni do centrali i mówi "słuchajcie, dzisiaj wartość BTC ma wynosić 65 tysięcy baksów". Kształtowanie się ceny cyfrowych aktywów to po prostu brutalna rzeźnia w orderbooku na żywym organizmie.

Giełdy kryptowalutowe typu Binance, Coinbase czy Kraken to tylko piaskownica. Oni dają nam łopatki i wiaderka, czyli udostępniają silnik dopasowujący zlecenia (matching engine), ale to my – kupujący i sprzedający – sypiemy ten piasek. Wycena tokenów w danej sekundzie to dokładnie to, co napisałeś: punkt styku, gdzie ktoś zadowolił się zyskiem, a ktoś inny pomyślał "tanio, biere". Giełda nie narzuca absolutnie żadnych widełek, mają to w nosie. Dla nich liczy się tylko czysty wolumen, bo golą nas na prowizjach od transakcji bez względu na to, czy rynek krypto akurat krwawi, czy leci to the moon.

Z tymi różnicami kursów na różnych CEXach też trafiłeś w dziesiątkę. Pytasz od czego zależą notowania kryptowalut na poszczególnych platformach – no właśnie od lokalnej podaży i popytu w danej, ułamkowej chwili. Jak na jednym parkiecie ktoś nagle zrzuci z wora gruby hajs, to cena tam na moment spada mocniej niż u konkurencji. Wtedy do akcji natychmiast wpadają boty arbitrażowe. Zgarniają ułamek procenta różnicy, kupując tam gdzie taniej i zrzucając tam gdzie drożej. To one non stop zszywają ten rynek do kupy, żeby globalna cena bitcoina wyglądała w miarę stabilnie i spójnie na całym świecie.

Przechodząc do grubasów... No tu zaczyna się prawdziwa gra. Zastanawiasz się, kto decyduje o wycenie bitcoina w szerszym obrazku. Tak, wieloryby i fundusze instytucjonalne potężnie trzęsą rynkiem. Ale to nie działa tak łopatologicznie, że grubas klika "sprzedaj wszystko" i idzie na obiad. Oni potrzebuja płynności, żeby wyjść ze swoich gigantycznych pozycji bez zrzucenia kursu do zera. Dlatego najpierw pompują sentyment. Twitter płonie, influencerzy naganiają na nowe altcoiny, ulica łapie potężne FOMO. I kiedy ty, ja i sąsiad wbijamy w longi z wypiekami na twarzy, duzi gracze po cichu rozładowują na nas swoje bagi. A jak już wytrzepią leszczy, to puszczają jedną plotkę, rynek leci na pysk, algorytmy tną lewar po stop lossach i robi się krwawa kaskada. Grubas wtedy odkupuje to samo od spanikowanego planktonu za ułamek ceny. Czysta psychologia tłumu i transfer kapitału.

Więc czy my jako ulica mamy realny wpływ na to, jak kształtuje się kurs cyfrowego złota? Indywidualnie jesteśmy pyłkiem. Twoje tysiąc dolców wrzucone w rynek nie drgnie nawet wykresem na 1-minutówce. Ale jako masa, to my napędzamy ten cyrk. Jesteśmy darmową płynnością dla dużych graczy. Nie łudź się, że jeden głupi tweet Muska sam w sobie zmienia fundamenty. Ten tweet to był po prostu zapalnik rzucony w beczkę z napalonymi, zakredytowanymi pod kurek detalistami.

Więc jak ktoś cię znowu na jakimś grillu zapyta, od czego zależy wartość kryptowalut na giełdzie, powiedz mu krótko: od ludzkiej chciwości i strachu, które są perfekcyjnie rozgrywane przez algorytmy. Nie ma co płakać nad brakiem mitycznej decentralizacji, trzeba po prostu skumać mechanikę gry, unikać owczego pędu i starać się płynąć pod brzuchem wielorybów, a nie stawać na ich drodze. Trzymaj się tam na tych wykresach i zieloności!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: