Co to jest cykl ryn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co to jest cykl rynkowy w kryptowalutach?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
44 Widoki
(@pot_chlopak)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemka ekipa. Patrzę ostatnio na czaty i widzę, że znowu pojawia się masa świeżaków. Jedni krzyczą, że to już koniec krypto, inni ładują się na samej górce z kredytem pod zastaw chaty. Pomyślałem, że obgadamy temat, który każdy z nas powinien kumać, zanim wpłaci na giełdę choćby stówę. Chodzi o to, co to jest cykl rynkowy w kryptowalutach? Bo bez tego to czyste kasyno, a nie inwestowanie.

Wiadomo, rynek nigdy nie rośnie w nieskończoność i nie spada do zera (jasne, pomijam jakieś totalne scamy i rug pulle). Wszystko kręci się w kółko jak w zegarku. Taki typowy cykl rynkowy na krypto ma cztery główne fazy. Jak zaczniesz je w miarę wyłapywać, to masz o wiele mniejsze szanse na to, że staniesz się dawcą kapitału dla wielorybów.

Wszystko zaczyna się od akumulacji. Kompletna nuda, wykresy rysują boczniaka przez miesiące, nikt o bitcoinie nie gada przy niedzielnym obiedzie. To wtedy grubasy powoli, bez robienia szumu, skupują bagi. Potem wjeżdża faza wzrostów, czyli nasza kochana hossa. Mamy ostre pompowanie cen, media głównego nurtu zaczynają trąbić o milionerach, wybijamy kolejne ATH. Tu właśnie ładuje się tzw. ulica z potężnym FOMO. Faza wzrostowa cyklu na rynku kryptowalut jest super przyjemna, ale mega złudna.

Jak już każdy Janusz biznesu myśli, że lecimy prosto na księżyc, to odpala się dystrybucja. Smart money cichaczem wyprzedaje to, co kupili na dnie. No i potem leci klasyczna bessa, czyli brutalny rynek niedźwiedzia. Panika, krew na wykresach, portfele chudną o 80-90%. Wiele osób mocno powiązuje te przetasowania z halvingiem BTC, który historycznie zawsze nakręcał nowe banki. Ale umówmy się, psychologia tłumu gra tu równie wielką rolę. Strach na dołkach i chciwość na szczytach to podstawowe paliwo każdego cyklu kryptowalutowego.

Jak w ogóle ogarniesz, w jakiej fazie cyklu rynkowego aktualnie siedzimy, to przestajesz zgadywać na ślepo. Wiesz, kiedy lepiej kisić stablecoiny, a kiedy agresywnie dobierać obiecujące alty.

Dajcie znać jak wy to widzicie na ten moment. Jesteśmy jeszcze w połowie drogi na szczyt, czy to już czas powoli ewakuować się do fiatów i czekać na krach? Czekam na wasze rozkminy w temacie.



   
Cytat
(@snajpermaster)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siemka, elegancko że założyłeś taki wątek, bo to totalna podstawa. Jak czytam te płacze na grupkach z sygnałami, to aż łapię się za głowę. Tłumaczenie świeżakom, co to jest cykl rynkowy w kryptowalutach, to czasami jak walenie głową w mur, ale ktoś to musi robić. Super to rozpisałeś, czysta piguła wiedzy.

Odpowiadając na twoje pytanie – moim zdaniem jeszcze nie czas na paniczną ewakuację do fiatów. Jesteśmy gdzieś w tej późniejszej fazie wzrostów, ale do totalnej euforii z 2017 czy 2021 roku nam trochę brakuje. Ulica jeszcze nie zastawia masowo nerek, żeby kupować memecoiny, chociaż powoli zaczyna się robić gorąco. Zanim nowi zdążą to zrozumiec, mądrzejsi gracze już będą po cichu realizować zyski.

Chciałbym dorzucić do twojej definicji cyklu rynkowego na krypto jedną mega ważną zmienną, o której napaleńcy często zapominają. Chodzi o rotację kapitału. Żeby w pełni ogarnąć, jak działają fazy rynku kryptowalutowego, trzeba patrzeć na dominację BTC. Najpierw pompuje się dziadek Bitcoin. To on ciągnie cały wózek i budzi sentyment. Kiedy BTC łapie zadyszkę i zaczyna rysować boczniaka po sporych wzrostach, smart money przerzuca hajs do mid-capów i topowych altów. A potem wjeżdża faza, którą wszyscy degeni uwielbiają – czyli totalne kasyno na shitcoinach. Jak widzisz, że moneta z logiem psa w czapce robi 500% w dwa dni, a fryzjer pyta cię o to, w co teraz wejść, to wiedz, że dystrybucja puka do drzwi.

Większość ludzi traci hajs, bo nie mają pojęcia o mechanice takich ruchów. Wlatują na pełnej dźwigni na samym końcu hossy, bo zobaczyli zielone świece na TikToku. A potem jest wielki płacz, bo rynek niedźwiedzia weryfikuje brutalnie każdego cwaniaka. Krew na ulicach, portfele minus 90 procent. I co robią ci wszyscy ludzie? Sprzedają na samym dnie tej rzeźni, oddając swoje bagi wielorybom za bezcen. Klasyka gatunku. Tak właśnie kończą ci, którzy ignorują podstawy i nie wiedzą, jak zazwyczaj przebiega bańka na krypto.

Ja mam na to od lat jedną prostą taktykę. Kiedy na wykresach jest straszna nuda, nikomu nie chce się logować na giełdę i wszyscy wieszczą ostateczną śmierć bitcoina – to jest mój czas. Faza akumulacji to absolutnie najlepszy moment na DCA (Dollar Cost Averaging). Powoli, systematycznie, bez spiny i patrzenia na codzienne wahania. Z kolei teraz, kiedy wjeżdża pompka i mainstream zaczyna się interesować tematem, ja zaczynam odpalać drabinę sprzedaży. Nie ma opcji, żeby złapać idealny szczyt. To jest mit, o którym trzeba zapomnieć. Wolę oddać trochę zysku rynkowi, ale wyjść z pełnym worem stablecoinów, niż obudzić się z ręką w nocniku, trzymając jakieś martwe tokeny z nadzieją na odbicie.

Zamykając temat mojej strategii – trzymam jeszcze rękę na pulsie. Zostawiam sobie moonbagi, czyli te resztki monet na wypadek absolutnie absurdalnych wzrostów, ale główne portfolio powoli już zabezpieczam. Cykle na rynku kryptowalut lubią płatać figle i czasem pompa potrafi przeciągnąć się o kilka miesięcy dłużej, niż sugerują historyczne wskaźniki po halvingu. Zasada jest jednak niezmienna: trzeba być cholernie ostrożnym, kiedy tłum zaczyna być chciwy.

Trzymajcie się tam na tych wykresach, miejcie z góry ustalone targety i nie dajcie się wyciąć z rynku wielorybom!



   
OdpowiedzCytat
(@zlodziej2116)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Cześć wam, świetnie że temat wleciał na tapet. Poprzednicy już fajnie rozpisali podstawy i rotację kapitału, to mega ważne. Ja bym chciał dorzucić do tego pieca jeszcze jeden wątek, na którym sam się kiedyś grubo przejechałem.

Jak gadamy o tym, co to jest cykl rynkowy w kryptowalutach, to trzeba pamiętać o największej pułapce psychologicznej, czyli ślepym wierzeniu, że "tym razem będzie inaczej". Pamiętacie 2021 rok i bajki o supercyklu? Teraz mamy ETF-y na bitcoina, wjeżdża kasa od BlackRocka, więc znowu połowa krypto-twittera krzyczy, że bessa już nigdy nie nadejdzie. Gówno prawda. Cykliczność rynku cyfrowych aktywów to rzecz święta. Instytucje też realizują zyski, tylko robią to bez emocji. Jak zaczniesz wierzyć, że wykres bedzie leciał up do nieskończoności, to masz murowaną stratę.

Moją żelazną zasadą, która mocno ułatwia poruszanie się w tej karuzeli zwanej cyklem inwestycyjnym na krypto, jest tak zwana darmowa jazda. Jak mój konkretny bag robi x2, z miejsca wyciągam wkład początkowy do stablecoinów albo przelewam na fiaty. Reszta niech się kręci. Serio, to totalnie wywala człowieka z trybu paranoi, kiedy w nocy budzisz się żeby sprawdzić apkę z kursem. Nagle gwałtowne korekty czy drastyczne przejście z hossy w rynek niedźwiedzia przestają tak boleć. Ktoś powie, że ucinam sobie zyski. Jasne, ale chronię kapitał i psychikę. Na dłuższą metę na krypto wygrywa ten, kto przetrwa kilka takich pętli, a nie ten, kto raz trafi szorta życia na dźwigni x100 i zagra va banque.

A odpowiadając autorowi na pytanie, w jakiej fazie teraz siedzimy – dla mnie to takie późne popołudnie przed ostrą imprezą. Sentyment powoli zaczyna się odklejać od rzeczywistości. Zaczynają do mnie pisać znajomi, z którymi nie gadałem od lat, pytając jak założyć portfel i jakiego memecoina teraz kupić. To jest klasyczny sygnał ostrzegawczy przed odpaleniem ostrej dystrybucji.

Ja już dawno przestałem agresywnie dokupować i powoli przechodzę w tryb ewakuacji. Lepiej oddać te ostatnie 10-15% potencjalnych wzrostów komuś innemu, niż znowu zostać hodlerem z przymusu na kolejne 3 lata zimowej nudy. Trzymajcie gardę wysoko ekipa, bo rynek nie bierze jeńców!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: