Jak ocenić czy proj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak ocenić czy projekt krypto jest przewartościowany?

3 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
22 Widoki
(@bigos637retro)
New Member
Połączone: 2 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  

Siema ekipa. Siedzę od paru dni w papierach i wykresach, i zaczynam się zastanawiać nad jedną, mega ważną rzeczą – jak ocenić czy projekt krypto jest przewartościowany? Wiadomo jak to na hossie bywa, wszystko leci do góry, ulica kupuje jak leci, ale ja nie chce zostać z bagami na kolejną zimę.

Ostatnio patrzyłem na kilka świeżych tokenów i łapałem się za głowę. Zastanawiam się, jak Wy sprawdzacie wycenę krypto zanim wsadzicie w to swoje ciężko zarobione fiaty. Macie jakieś sprawdzone schematy na to, żeby wyłapać, że dana kryptowaluta jest zwyczajnie za drogo wyceniona? Czasami hype jest tak ogromny, że ciężko odróżnić sensowny biznes od zwykłego wydmuszkowego scamiku.

Ja zawsze zaczynam od klasyki, czyli Market Cap w stosunku do FDV (Fully Diluted Valuation). Przecież to jest jakiś absurd, jak widzę projekty z mcapem na poziomie 50 milionów dolców, a FDV wywala w kosmos na 5 miliardów. Przecież to od razu śmierdzi gigantyczną inflacją i zrzutem tokenów przez fundusze VC prosto na nasze głowy. Jak widzicie takie masakryczne rozjazdy w tokenomice, to od razu odpuszczacie, czy jednak grzebiecie głębiej w docsach?

Druga sprawa to wskaźniki pod konkretne sektory. W DeFi patrzę mocno na TVL (Total Value Locked) i wolumeny. Np. jak wychodzi nowy DEX, a jego wycena (kapitalizacja rynkowa) to już połowa Uniswapa, podczas gdy wolumenu mają tyle co kot napłakał, to napewno coś tu jest mega nie halo. Jak policzyć ten uczciwy stosunek mcap do np. TVL, żeby nie wbić się na minę? A co z chainami L1 i L2? Zwracacie uwage na realnie aktywnych użytkowników, wygenerowane fee, czy raczej liczy się dla was tylko narracja i to, jak bardzo krypto influencerzy krzyczą na X?

Trochę brakuje mi jakiegoś uniwersalnego frameworku. Wiem, że analiza fundamentalna w krypto to często czytanie z fusów, ale przecież muszą być jakieś w miarę twarde dane, które pomagają obiektywnie stwierdzić, czy dany altcoin nie jest przewartościowany. Patrzycie na revenue protokołu w ujęciu rocznym? P/E ratio (cena do zysku) przeniesione z tradycyjnej giełdy w ogóle ma sens w branży blockchain?

Strasznie wkurza mnie to, że często super technologiczne perełki są tak kosmicznie napompowane na samym starcie, że nie ma tam już kompletnie miejsca na racjonalne wzrosty dla normalnego detalu. Czekanie na odblokowania tokenów potrafi zabić każdy dobry wykres. Dajcie proszę znać z jakich darmowych toolek korzystacie na co dzień (ja męczę głównie DefiLlama i TokenUnlocks) i na jakie konkretnie red flagi uważacie, jak robicie swój własny research. Chętnie posłucham mądrzejszych, bo nie chce wtopić kasy na tokenach, które już na wejściu są wycenione na wejście do top 10 CMC, a devsi nie dowieźli jeszcze nawet w pełni działającego mainnetu.



   
Cytat
(@twardymucha9090)
New Member
Połączone: 2 tygodnie temu
Wpisy: 0
 

Siema stary. Bardzo dobrze, że w ogóle zadajesz takie pytania, bo 90% ulicy wchodzi na giełdę, widzi zieloną świecę i po prostu wali z marketu, a potem płaczą na grupach, że zostali z bezwartościowymi bagami. Zjedliśmy na tej branży zęby, przetrwaliśmy niejedną bessę, więc łap moje spojrzenie na temat. Bo szczerze? Odpowiedź na pytanie jak ocenić czy projekt krypto jest przewartościowany to w sumie Święty Graal tej całej naszej degenerskiej zabawy.

Zacznijmy od tego mcapu i FDV, bo tu uderzyłeś w sam punkt. To jest absolutna plaga obecnych cykli. Jak sprawdzam czy altcoin jest za drogi, to rozjazd między circulating supply a całkowitą podażą to jest mój filtr numer jeden. Jak widzę projekt, który ma 40 baniek market capu, ale jego Fully Diluted Valuation to jakieś chore 4 miliardy dolców, to od razu zamykam kartę. Dlaczego? Bo to znaczy, że w obiegu jest ledwo 1% tokenów. Reszta siedzi w kieszeniach funduszy VC, aniołów biznesu i devów, którzy kupowali to w fazie seed za ułamek centa. Ty kupując z giełdy wchodzisz tylko po to, żeby być dla nich exit liquidity, kiedy odblokują im się vestingi. Często w docsach to wygląda pięknie, piszą o długich lockach, ale jak przychodzi do odblokowań (cliffów), to zrzucają to prosto na łeb retailu. Nawet jeśli projekt jest super technologicznie, to inflacja go zabije. TokenUnlocks to twoje najlepsze darmowe narzędzie, męcz je codziennie. Jeżeli token ma w najbliższych miesiącach potężne uwolnienia podaży bez mocnego planu na spalanie (burn) albo jakiś genialny staking ściągający to z rynku, to lepiej odpuścić i nie wziąść na siebie tego ryzyka. Po co mrozić kapitał?

Piszesz o DeFi i TVL. Tutaj sprawa jest jeszcze bardziej śliska. Ocenianie wartości projektu krypto opierając się tylko na Total Value Locked to prosta droga do wtopienia kasy. TVL można kosmicznie łatwo zmanipulować. Przychodzi nowy protokół, daje z dupy wzięte APY na poziomie 500% rocznie, zbiegają się farmy i kapitał najemników (mercenary capital). Pompują TVL, influ na CT (Crypto Twitter) krzyczą jaka to rewolucja, kapitalizacja rynkowa rośnie. Potem farma wysycha, yield spada, grube ryby wyciągają płynność jednym kliknięciem i projekt zdycha. Żeby ocenić czy token krypto nie jest przewartościowany w sektorze DeFi, musisz patrzeć na ratio Mcap do TVL, ale połączone z wolumenem. Jeżeli nowy DEX ma wycenę rzędu połowy Uniswapa, a obroty dzienne mniejsze niż losowy memecoin na Solanie, to jest napompowana wydmuszka. Gdzie tu logika? Kto tam handluje? Nikt.

Co do wskaźników z tradycyjnej giełdy – o stary, w krypto to powoli staje się standardem w narracji "Real Yield". Pytasz czy P/E ratio ma tu sens. Oczywiście! Tylko u nas to się nazywa P/F (Price to Fees) albo P/R (Price to Revenue). Wbijasz na Token Terminal i widzisz czarno na białym ile dany blockchain albo dApp realnie generuje kasy z opłat od użytkowników. Jeżeli kapitalizacja projektu wynosi 2 miliardy dolarów, a rocznie z feesów zgarniają 50 koła, to rynek wycenia ten projekt wyłącznie na podstawie marzeń i nadziei. To jest mega konkretny sposób żeby ocenić czy dana kryptowaluta jest zwyczajnie za drogo wyceniona. Szukaj projektów, które zarabiają kasę i najlepiej jeśli dzielą się tym revenue z holderami tokena.

Teraz kwestia L1 i L2. Tu analiza fundamentalna krypto jest trochę trudniejsza, bo narracja często przebija twarde dane. Sieci pompują się na obietnicach, airdropach i tym, który chain ma głupsze memecoiny. Ale jak odsiejesz szum, to zostają metryki takie jak DAU (Daily Active Users). Tylko znowu – uważaj na airdrop farmerów. Boty sybilowe potrafią sztucznie nabić ruch, sieć wygląda na tętniącą życiem, a po rozdaniu airdropa robi się tam miasto duchów. Zwracam uwage na to, ile jest unikalnych, realnych kontraktów wdrażanych na chainie i czy powracają tam prawdziwi deweloperzy. Jak sprawdzasz wycenę krypto w tym sektorze, porównuj ją do konkurencji. Jeżeli nowe L2 wychodzi na rynek z FDV wyższym niż Arbitrum czy Optimism, a nie ma na nim odpalonej ani jednej sensownej dAppki poza mostem i jednym DEXem z forka, to napewno masz do czynienia z hardkorowym przewartościowaniem.

Jakie jeszcze mam red flagi w moim frameworku, żeby stwierdzić jak ocenić czy projekt krypto jest przewartościowany?
Przede wszystkim alokacja tokenów. Odpalam Bubblemaps albo Etherscan. Zanim wrzucę moje fiaty, chcę wiedzieć kto trzyma żetony. Jeżeli top 10 portfeli (nie licząc giełd i kontraktów) trzyma 70% podaży, to uciekam. Zrobią rug pulla albo zrzucą cenę do zera jednym wielkim market sellowem.
Druga sprawa to wycena względem stopnia rozwoju. Jak wycenić token z top 50 CoinMarketCap, który ma w roadmapie uruchomienie testnetu w Q4? To jest wycena oparta na czystym powietrzu. Hype w krypto wybacza dużo, ale bessa karze za takie braki bez litości.

Na koniec, musisz pamiętać, że rynek krypto jest w opór irracjonalny. Często projekty o świetnych fundamentach konsolidują miesiącami, a totalny syf leci na księżyc. Ale jeśli chcesz zbudować portfolio, z którym spokojnie zaśniesz i nie obudzisz się z minus 90% na koncie, twarde dane z DefiLlama, Token Terminal, Arkham i DexScreenera to twoja tarcza. Badaj P/F ratio, omijaj chore rozjazdy Mcap do FDV jak ognia, nie kupuj dinozaurów z poprzednich hoss, które mają rozmyty supply i czytaj whitepapery żeby wyłapać, czy token ma w ogóle jakieś utility poza governance (bo governance to często po to żeby grubasy mogły kontrolować protokół). Nie spinaj się, rób swój własny research krok po kroku i miej z tyłu głowy, że fundusze to nie są twoi kumple, a na tym rynku każdy chce przejąć twój kapitał. Powodzenia w wykresach i obyś nie zapakował się w jakieś mocno przewartościowane alty!



   
OdpowiedzCytat
(@krotkihrabia6925)
New Member
Połączone: 2 tygodnie temu
Wpisy: 0
 

Siema. Chłopaki wyżej wyczerpali temat on-chainu i fundamentów tak dobrze, że w sumie mógłbym tylko pokiwać głową i pójść dalej. Ale dorzucę wam coś z zupełnie innej beczki. Bo wiecie, dla mnie odpowiedź na pytanie jak ocenić czy projekt krypto jest przewartościowany to nie tylko gapienie się w tabelki na Token Terminalu czy zliczanie botów robiących puste transakcje pod airdropy.

Rynek teraz to czysta ekonomia uwagi.

Wy analizujecie stosunek mcapu do FDV, a prawda jest taka, że w tej degenerskiej mecie liczy sie głównie to, jak silny kult potrafi zbudować dany altcoin. Jak widzę projekt, który ma wycenę na kilka miliardów, a na ich Discordzie czy Telegramie siedzi 500 osób na krzyż i jedyne co piszą to "when Binance sir?", to mi od razu wyje syrena alarmowa. Żeby zweryfikować czy kryptowaluta jest wyceniona za wysoko, wbijam w ich social media i szukam organicznego ruchu. Jeśli pod postami devów na X macie same farmiące konta, a kapitalizacja sugeruje, że to kolejny gigantyczny L1, to trzeba stamtąd uciekać. Wartość projektu w krypto często opiera się na żywym community. Brak realnych ludzi = napompowany balon.

Druga sprawa, o której mało kto gada na CT. Repozytoria na Githubie. Ziomek wyżej pisał o omijaniu martwych chainów. Spoko, popieram. Ale weźcie pod lupe sam kod. Mega dużo tych "technologicznych perełek", o których piszesz w pierwszym poście, ma ostatni commit na Githubie pół roku temu. Zastanawiasz się jak przeprowadzić weryfikacje wyceny altcoina? Zobacz czy oni tam w ogóle jeszcze cokolwiek budują. Cena rynkowa sobie rośnie, influencerzy naganiają na kolejne targety, a devowie dosłownie poszli na wakacje z hajsem z presale'a. Nie trzeba być koderem, żeby kliknąć w link i zobaczyć, że projekt umarł od strony deweloperskiej.

Teraz mój absolutnie ulubiony filtr, na którym sam kiedyś popłynąłem. Płynność (liquidity) w zestawieniu z market capem.
Ludzie jarają się na grupach, że jakiś nowy DeFi protokół ma 100 baniek wyceny. Ekstra, tylko że wchodzisz na DexScreenera, patrzysz w zakładkę liquidity i widzisz tam 300 tysięcy baksów w puli na krzyż. To jest jakiś kiepski żart. Analiza wyceny krypto to przede wszystkim ocena tego, czy ty w ogóle będziesz miał komu sprzedać ten swój worek tokenów na górce! Przy tak płytkiej płynności, jak grubszy wieloryb kliknie sell z marketu, to poprostu zniszczy wykres do zera. Jak widzę, że stosunek płynności do wyceny jest wręcz komiczny, to dla mnie sygnał, że obecna cena to fatamorgana. Nie wyjdziesz z tego bez gigantycznego poślizgu cenowego (slippage'u). Złota zasada – nie dotykaj niczego z tak potężną dziurą w orderbooku.

Chciałbym jeszcze zahaczyć o to FDV i inflację, bo dodaliście mądre rzeczy o vestingach VC, ale jest tu jeden haczyk. Inflacja to nie tylko cliffy z odblokowań.
Często projekty mają ukrytą inflację przez totalnie odklejone nagrody za staking. Nie ma żadnych dużych uwolnień tokenów na horyzoncie, ale dAppka codziennie drukuje z powietrza setki tysięcy nowych monet, żeby opłacić stakerów i utrzymać iluzję wysokiego TVL. Efekt? Wykres leci na pysk, cena krwawi, mimo że kapitalizacja rynkowa stoi w miejscu albo nawet delikatnie rośnie przez darmowy dodruk. Zawsze liczę realną, roczną emisję żetonów w obiegu, żeby wyczaić czy dany krypto token nie jest pułapką zastawioną na detal, który ślepo patrzy w wysokie APY.

Dlatego stary, dorzuć do tego swojego klasycznego frameworku płynność z DEXów, aktywność devów i ten prawdziwy, organiczny sentyment społeczności. Tabelki on-chainowe są super, ale jak nie ma kto kupować od ciebie tych tokenów na zrzucie i nie ma w pulach za co, to zostaniesz z bagami szybciej niż zdążysz powiedzieć "to the moon". Z fartem i trzymajcie sie tam na tych zielonych świecach!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: