Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemka wszystkim, mam do was mega konkretne pytanie, bo od jakiegoś czasu siedzę z nosem w wykresach i próbuję to wszystko jakoś logicznie posklejać. Zastanawiam się, jakie wskaźniki giełdowe działają na rynku krypto, ale tak wiecie, w praktyce, a nie w teorii z podręczników do ekonomii. Przecież tradycyjna giełda papierów wartościowych to totalnie inne zwierzę niż nasze krypto kasyno, gdzie wszystko potrafi się odwrócić w pięć minut.
Korzystam z klasycznej analizy technicznej, ale często mam wrażenie, że to po prostu wróżenie z fusów. Prawie każdy twitterowy analityk powtarza jak mantrę, żeby odpalić sobie RSI albo MACD i na tym budować całą strategię. Tylko z moich obserwacji wynika, że standardowe wskaźniki giełdowe potrafią na kryptowalutach totalnie zgłupieć przez tę dziką zmienność. Na akcjach jak RSI wywali na wykresie dziennym powyżej 70, to zapinasz pasy bo idzie korekta. A na rynku krypto? Wskaźnik wywali w kosmos na 90, a cena bitcoina czy innego altcoina leci jeszcze 30% do góry, brutalnie wycinając wszystkie shorty. Z kolei średnie kroczące, te wszystkie EMA 50 czy 200, podobno spoko pokazują trend, ale zanim przetną się na krzyż dając sygnał, to najlepsza część ruchu jest już dawno za nami.
Ciekawi mnie, jakie wskaźniki realnie robia u was robotę przy scalpingu czy swing tradingu. Czy w ogóle jest sens przenosić to, co działa na normalnym parkiecie, na nasze cyfrowe tokeny?
Słyszałem też sporo opinii, że pod trading krypto najlepiej wyrzucić te wszystkie kolorowe oscylatory do kosza i skupić się tylko na czystym price action, strefach popytu/podaży no i patrzeć na wolumen. Czasami wrzucam sobie Wstęgi Bollingera, bo fajnie widać momenty kompresji, gdy cena się ściska i zaraz będzie jakiś chory wystrzał w którąś stronę. Ale z drugiej strony, jak wjedzie nagle jakiś mocny news makro z Fedu, to żaden wykres cię nie uratuje.
Piszcie śmiało, co macie u siebie na TradingView. Macie jakieś konkretne wskaźniki techniczne, które faktycznie dają wam edge nad rynkiem i odsiewają ten cały szum? Będę wdzięczny za każdą wskazówkę, bo testowanie tego metodą prób i błędów na własnym depo powoli robi się męczące. Dzięki!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemano. Dobrze kminisz i od razu ci powiem, że większość ludzi na początku łapie się na te same pułapki. Cały czas zadają sobie pytanie, jakie wskaźniki giełdowe działają na rynku krypto, a bolesna prawda jest taka, że to, czego uczą na kursach i w książkach o Wall Street, na naszym cyfrowym dzikim zachodzie służy głównie do dostarczania płynności grubasom.
Książkowa analiza techniczna sprawdza się na w miarę stabilnych i regulowanych rynkach. Z tym RSI to trafiłeś w sam punkt! Jak próbujesz przenieść tradycyjne narzędzia analityczne dla bitcoina czy altów w trakcie pompy, to one dosłownie wariują. Na klasycznej giełdzie akcji RSI dobija do 75, fundusze realizują zyski i rynek grzecznie stygnie. A w krypto kasynie? Oscylator ładuje się na 90, ty grasz shorta bo przecież wykres pokazuje, że jest "przekupione", a cena wywala kolejne 40% w górę. Ty zaliczasz bolesny margin call, a rynek leci dalej bez ciebie. Te wszystkie popularne wskaźniki do tradowania cyfrowych aktywów to w 90% tzw. lagging indicators. Pokazują przeszłość, a krypto dyskontuje przyszłość w ułamku sekundy.
Pytasz, co u mnie realnie robi robotę na TradingView. Dawno wywaliłem do śmieci to całe kolorowe spaghetti. Nie używam MACD, Stochastica ani innych cudów. Jeśli zastanawiasz się, jakie indykatory z giełdy na krypto warto przenieść, to zostaw tylko te oparte na wolumenie. Ulica patrzy na przecięcia średnich, a smart money patrzy, gdzie są zlecenia. U mnie na wykresie absolutnie króluje VPVR (Volume Profile Visible Range). To jest gamechanger. Od razu widzisz, na jakich poziomach cenowych siedzi najwięcej kasy i gdzie ulica trzyma swoje bagi.
Oprócz tego gram tylko czyste Price Action i koncepcje z płynnością (SMC). Order blocki, strefy FVG (Fair Value Gap) i wybijanie stop lossów. Na krypto cena nie chodzi od wsparcia do oporu tak po prostu. Ona lata od jednej puli stopów do drugiej, żeby zebrać paliwo na dalszy ruch. Z klasyków zostawiłem sobie tylko EMA 200 na interwałach H4 i D1. Działa u mnie jako taki chamski filtr trendu. Jesteśmy nad średnią? Szukam tylko longów na korektach. Jesteśmy pod? Szukam shortów. Żadnego grania na przecięcia, bo zanim EMA 50 przetnie EMA 200 dając sygnał, to masz juz polowe ruchu za sobą.
Te Wstęgi Bollingera, o których wspomniałeś, to akurat spoko opcja przy scalpingu, jak szukasz kompresji (squeeze'a). Tylko pamiętaj, że bez potwierdzenia w mocnym wolumenie zaraz po wybiciu, to najczęściej zwykły fakeout, żeby ubrać spóźnialskich w pozycję.
A co do makro... no stary, jak Powell siada do mikrofonu albo wychodzą gorące dane o inflacji z USA, to cała twoja misterna analiza techniczna kryptowalut leci w kosmos. Wtedy łapiesz się za kieszenie, siadasz na rękach i nie klikasz niczego.
Wyrzuć szum. Skup się na wolumenie, płynności i wyznaczaniu miejsc, gdzie duży kapitał musiał zostawić ślad na wykresie. Wybierz jedno, góra dwa narzędzia, które u ciebie klikają i trzymaj się planu. Powodzenia w tej szulerce i chroń depo!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema. Poprzednik z tym VPVR i koncepcjami płynności ładnie pozamiatał, to jest absolutna baza na obecnym rynku. Ale dorzucę swoje trzy grosze do tej dyskusji, bo widzę, że zafiksowaliście się tylko na tym, co widać na gołym wykresie cenowym.
Zgadzam się z wami, że to jakie wskaźniki giełdowe działają na rynku krypto to temat rzeka i większość z nich nadaje się po prostu do kosza. Ale jeśli już naprawde nie potrafisz żyć bez klasycznych oscylatorów, to drastycznie zmień sposób ich czytania. Jak sam zauważyłeś, granie na "wykupienie" przy RSI powyżej 80 w trakcie mocnego trendu to proszenie się o margin calla. Zamiast tego, szukaj dywergencji. Kiedy cena BTC robi kolejny wyższy szczyt pompując ego tłumu, a RSI albo MACD rysują wyraźnie niższą górkę – wtedy zapala się czerwona lampka, że pęd wygasa. To chyba jedyny sensowny patent na narzędzia analityczne dla bitcoina z tej starej, książkowej szkoły.
Ale odchodząc od kresek – zamiast męczyć standardową analizę techniczną kryptowalut, zacznij patrzeć na dane specyficzne stricte dla tego środowiska. To nie jest GPW. U nas rządzi chory lewar i likwidacje.
U mnie na TradingView i innych platformach króluje teraz Order Flow. Jeśli szukasz czegoś, co faktycznie odsiewa szum, odpal sobie wskaźnik CVD (Cumulative Volume Delta). Zajebiście tam widać, czy dany wzrost ciągną agresywne zakupy PKC (zlecenia rynkowe), czy to tylko sztuczne podbijanie ceny, pod które zaraz jakiś wieloryb zrzuci swoje bagi. To daje gigantyczny edge.
Kolejna sprawa to wskaźniki sentymentu z rynku derywatów – przede wszystkim Funding Rate i mapy likwidacji (liquidation heatmaps). Na krypto cena rzadko idzie tam, gdzie pokazują przecięcia średnich kroczących. Ona idzie tam, gdzie jest najwięcej kapitału do ogolenia. Jeśli widzisz, że ulica pakuje się w longi na x50, a funding rate świeci się jak psu jaja na czerwono (skrajnie dodatni), to żaden wskaźnik z giełdy tradycyjnej na krypto cię nie uratuje przed wodospadem. Smart money zepchnie cenę w dół tylko po to, żeby wywalić te pozycje i przejąć ich płynność.
Zostaw to książkowe wróżenie z fusów. Patrz gdzie leżą zlecenia innych graczy na futuresach i graj pod ich błędy. Z fartem!