Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Cześć wszystkim, ostatnio ostro grzebię w temacie krypto i powoli zaczynam mieć dość tych wiecznych problemów z zapchanymi sieciami. Zastanawiam się, jakie innowacje wnosi technologia Directed Acyclic Graph (DAG)? Słyszałem o tym sporo, zwłaszcza przy okazji projektów takich jak IOTA, Nano czy nawet Hedera, ale fajnie by było przegadać to z wami na luzie.
Z tego co czytałem, główny myk polega na tym, że DAG to w ogóle nie jest klasyczny blockchain, do którego wszyscy przywykliśmy. Nie ma tam tradycyjnych bloków, które trzeba wydobywać, i nie ma tych pożerających prąd farm koparek. Zamiast tego każda nowa transakcja, żeby w ogóle wejść do sieci, musi zatwierdzić przynajmniej dwie poprzednie. To brzmi jak niezły kosmos, co nie?
Chciałbym zebrać do kupy to, jakie innowacje wnosi technologia DAG. Dla mnie absolutnym hitem jest skalowalność. W starym, poczciwym łańcuchu bloków, jak nagle wbiją tłumy, to wszystko zwalnia, a opłaty lecą w kosmos. Tutaj podobno mechanizm jest zupełnie odwrotny. Im więcej ludzi korzysta z sieci i puszcza przelewy, tym szybciej cały system to mieli. Kolejna mega sprawa to te mityczne darmowe transakcje. Brak górników oznacza brak prowizji za ich zatwierdzenie. Po prostu sami wykonujemy mały dowód pracy dla systemu i puszczamy przelew dalej. Jak pomyślę, że za byle swap na Ethereum płaciło się czasem chory hajs za gaz, to takie podejście jest potężną ulgą.
Ale wiadomo, nie ma róży bez kolców. Ciekawi mnie, jak technologia Directed Acyclic Graph ogarnia kwestię bezpieczeństwa. Widze, że na forach ludzie często cisną po DAG-ach za to, że na początku potrzebują centralnych koordynatorów, żeby to wszystko w ogóle stabilnie ruszyło. Czy to dalej jest taki duży problem, czy devsi już to jakoś zgrabnie obeszli? Do tego dochodzi temat smart kontraktów, bo chyba nie każdy skierowany graf acykliczny to tak gładko obsługuje.
Dajcie znać co o tym myślicie. Trzymacie jakieś bagi z projektami opartymi na DAG? Ma to szansę wygryźć tradycyjne krypto, czy zostanie tylko jako branżowy bajer do obsługi mikroprzelewów i Internetu Rzeczy (IoT)? Piszcie, bo temat jest mega intrygujący!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemka, dobrze że wywołujesz ten temat, bo ileż można słuchać tylko o tym, że ETH znów się zapchało i gaz wywaliło w kosmos. Znam ten ból, kiedyś za zwykłego swapa na Uniswapie płaciłem tyle, że szkoda gadać. Pytasz wprost, jakie innowacje wnosi technologia Directed Acyclic Graph (DAG) i czy to ma szansę odpalić na dłuższą metę. Odpowiadając krótko: ma mega sens, ale to nie jest magiczna różdżka na wszystkie bolączki krypto. Skierowany graf acykliczny to po prostu inne podejście do konsensusu, taka konkretna alternatywa dla klasycznego łańcucha bloków.
Główny ficzer, o którym wspomniałeś, czyli brak tradycyjnych bloków i górników, to jest absolutny gamechanger. W DAG-ach struktura danych wygląda jak plątanina nici, a nie jeden prosty łańcuch. Zamiast czekać, aż jakiś miner łaskawie spakuje twoją transakcję do bloku (i zedrze z ciebie grubą prowizję), w takim Nano czy IOTA sam robisz za mini-górnika. Zatwierdzasz dwie poprzednie operacje i twoja leci dalej. Co nam daje to rozwiazanie? (Brak polskiego znaku celowy, błąd typograficzny) Przede wszystkim nieskończoną skalowalność. W Bitcoinie masz twarde wąskie gardło, a tutaj nowości wnoszone przez architekturę DAG sprawiają, że im większy ruch, tym sieć śmiga szybciej. Zero opłat to nie mit, to po prostu czysta matematyka w tym ekosystemie.
Teraz przejdźmy do tego, co tygryski lubią najbardziej, czyli bezpieczeństwa i tych słynnych centralnych koordynatorów. Masz rację, że na początku to była ich największa pięta achillesowa. IOTA przez lata jechała na głównym węźle, który pilnował, żeby nikt nie zrobił double-spend. Devsi obiecywali tzw. Coordicide (ubicie koordynatora) latami, ale w nowszych iteracjach powoli od tego odchodzą na rzecz w pełni zdecentralizowanego konsensusu. Z kolei taka Hedera używa algorytmu gossip about gossip i wirtualnego głosowania. To już jest wyższy level matematyki, ale dowozi bezpieczeństwo, więc da się to zrobić bez centralizacji. Zresztą, spójrz na Kaspę (KAS) - to jest teraz topowy skierowany graf na rynku, który leci na Proof of Work. Kaspa zmienia zasady gry rozwiązując dylemat sieroctwa bloków poprzez włączanie ich do grafu, zamiast chamsko odrzucać.
Co do smart kontraktów, przez długi czas mówiło się, że ta technologia gryzie się z DeFi. Ale obczaj Fantoma (FTM). To jest de facto DAG pod maską, na który nakładana jest maszyna wirtualna Ethereum (EVM). Efekt? Masz dappy, masz dexy, a wszystko lata z prędkością światła i kosztuje ułamki centa. Nowe możliwości jakie daje DAG pokazują, że nie jesteśmy skazani tylko na powolne blockchainy L1 czy wieczne rzeźbienie w warstwach L2.
Pytasz o bagi? Jasne. Mam trochę KAS na longa i sentymentalną paczkę IOTY, bo mocno wierzę w narrację Internet of Things. Lodówki płacące same za prąd to może jeszcze pieśń przyszłości, ale mikrotransakcje między maszynami (M2M) to naturalne środowisko dla tych sieci. Czy to wygryzie BTC? Wątpię. Krypto to teraz wielki tort. Bitcoin zostanie jako cyfrowe złoto, Ethereum jako główny hub dla grubego kapitału i rozbudowanego DeFi, a alternatywy oparte na grafach zgarną dla siebie płatności, gaming, IoT i to wszystko, gdzie liczy się błyskawiczny czas reakcji.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemano, fajnie że poruszyliście ten temat, bo skierowany graf acykliczny to faktycznie gruba rozkmina, ale mam wrażenie, że za bardzo skupiliście się na samych superlatywach. Wiadomo, skalowalność i brak prowizji brzmią jak marzenie każdego krypto-geeka, który kiedykolwiek spalił depo na gazie w ETH. Ale dorzucę wam tu trochę inną perspektywę na to, jakie innowacje wnosi technologia Directed Acyclic Graph (DAG) do całego tego grajdołka.
Zastanówcie się nad jednym: skoro nie ma opłat, to co powstrzymuje boty przed totalnym zaspamowaniem sieci? No właśnie, to jest ten haczyk. W tradycyjnym blockchainie drogi gaz działa jak naturalna zapora anty-spamowa. W takich projektach jak Nano czy inne czyste DAG-i, devsi musieli wymyślić inne patenty. Zazwyczaj odpalamy mały Proof of Work na własnym kompie albo telefonie, żeby w ogóle móc przepchnąć przelew. Teoretycznie spoko, ale wyobraźcie sobie masowe ataki spamerskie na taką architekturę. Nagle okazuje się, że te wszystkie darmowe transkacje wcale nie są takie darmowe pod kątem zużycia zasobów sprzętu. Sieć potrafi wtedy nieźle spuchnąć, a historia operacji waży tyle, że zwykły Kowalski nie postawi własnego węzła.
Kolejna sprawa to to, że DAG nie musi być od razu samodzielną warstwą L1, która wywraca wszystko do góry nogami. Spójrzcie na Avalanche (AVAX). Tam chłopaki połączyli klasyczne podejście ze strukturą grafów i stworzyli system, w którym walidatorzy plotkują ze sobą, zamiast czekać na jeden, święty blok. To jest mega ewolucja, bo pokazuje, że można użyć DAG-a tylko jako silnika konsensusu pod spodem, zachowując przy tym pełną obsługę smart kontraktów i kompatybilność z EVM bez jakiegoś strasznego rzeźbienia.
Jeśli miałbym wam coś doradzić od siebie, to nie łykajcie narracji o kolejnych zabójcach starych blockchainów jak pelikany. Skierowane grafy mają swoje unikalne miejsce na rynku, zwłaszcza tam, gdzie liczy się chora przepustowość i komunikacja między maszynami, ale słynny trilemat krypto wciąż istnieje. Jak chcesz mieć super szybką i darmową sieć, to gdzieś musisz pójść na kompromis – najczęściej uderza to w wymogi sprzętowe do trzymania pełnej historii sieci (tzw. state bloat). Śledźcie te projekty, bo tech jest kozacki, ale zawsze miejcie z tyłu głowy, że każdy system ma swoje słabe punkty.