Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema ekipa. Zakładałem wczoraj konto na nowej apce finansowej i nagle wyskakuje mi prośba o skan dowodu z dwóch stron, kręcenie głową do kamerki i jeszcze jakieś inne cuda. Trochę się wkurzyłem, bo to miała być w teorii prosta i szybka rejestracja, a tu taka ściana. Zacząłem grzebać w necie o co kaman i non stop przewija się jedno hasło. Pytanie do starych wyjadaczy na forum: może mi ktoś na chłopski rozum wyjaśnić, co to jest procedura KYC (Know Your Customer)?
Z tego co sam wyczytałem, to całe KYC to po prostu weryfikacja tożsamości klienta. Niby banki, kantory i giełdy kryptowalut muszą to teraz robić, bo mocno cisną ich regulatorzy. Tłumaczą się walką z praniem brudnych pieniędzy (to chyba te całe przepisy AML) i blokowaniem oszustów. No okej, kumam bazę, nikt nie chce wałkarzy w systemie. Ale czy to wszystko nie idzie trochę za daleko? Żeby kupić parę altcoinów za drobniaki, muszę przechodzić przez ten cały proces KYC i wysyłać im wyciąg z konta bankowego albo rachunek za prąd, żeby zrobić potwierdzenie adresu zamieszkania. Dla mnie to mega creepy, że oddajemy aż tyle super wrażliwych danych w sumie w ciemno jakiejś firmie na drugim końcu świata.
Zastanawia mnie, jak to wogóle wygląda od kuchni. Czy te platformy mają jakieś turbo bezpieczne serwery? Bo niby procedura Know Your Customer ma chronić cały rynek finansowy, ale przecież wystarczy jeden grubszy wyciek danych z jakiegoś mniejszego fintechu i nasze skany paszportów czy dowodów latają za grosze po darknecie. Słyszałem już o akcjach, że ludzie mieli potem brane chwilówki na swoje dane, właśnie przez wycieki z takich systemów weryfikacyjnych.
Z drugiej strony, kumpel mi tłumaczył, że jak raz przejdziesz proces poznaj swojego klienta, to potem masz święty spokój, pełne bezpieczeństwo konta, a limity wypłat od razu rosną w kosmos. Może to i wygoda. Mieliście kiedyś sytuację, że odrzucili wam to słynne selfie z dowodem przy twarzy? U mnie wczoraj ta durna apka mieliła fotę przez dobre 15 minut i wywaliła błąd, że niby za ciemne tło. Myślałem że rzucę telefonem o podłogę.
Da się to jeszcze w ogóle jakoś sensownie ominąć (jakieś giełdy non-KYC?), czy teraz już każdy, nawet najmniejszy portfel krypto będzie nas tak trzepał z prywatności? Dajcie znać w komentarzach jak wy podchodzicie do tych wymogów i czy macie jakieś patenty na bezbolesne ogarnięcie tych weryfikacji.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema. Stary, witamy w klubie. Każdy z nas przez to przechodził i każdego na początku to niemiłosiernie wkurzało. Jak gadasz do telefonu, robisz dziwne miny do kamerki i kręcisz głową jak pajac, to idzie wyjść z siebie. Zwłaszcza jak to miała być prosta i szybka akcja, a apka mieli dane w nieskończoność.
Pytasz, co to jest procedura KYC (Know Your Customer) tak na chłopski rozum? Krótko mówiąc: to po prostu twardy dupochron dla instytucji finansowych. Cała ta weryfikacja tożsamości klienta to wcale nie jest ich autorski wymysł, żeby ci celowo utrudnić życie i grzebać w portfelu. Prawda jest taka, że państwowi nadzorcy stoją im nad karkiem z batem. Przepisy AML (Anti-Money Laundering, czyli zwalczanie prania brudnego siana) są teraz tak wyśrubowane, że głowa mała. Giełdy krypto, kantory online czy zwykłe fintechy muszą robić proces poznaj swojego klienta na każdym kroku, bo inaczej rządy po prostu odcięłyby im z dnia na dzień dostęp do tradycyjnych systemów płatności. Z perspektywy takiego biznesu, wymogi KYC to po prostu bilet do legalnego działania na rynku. Nikt nie zaryzykuje wielomilionowych kar za to, że jakiś anonim z neta kupi altcoiny za stówę.
Co do bezpieczeństwa i oddawania wrażliwych danych w ciemno... no tu masz absolutną rację, to jest mega creepy. Teoretycznie te duże platformy mają zaawansowane certyfikaty, szyfrowanie, cuda na kiju. Ale nie oszukujmy się, grube wycieki też się zdarzają. Dlatego stara forumowa zasada brzmi: rejestruj się tylko na topowych giełdach, które mają realne budżety na konkretne security. Nigdy u jakichś krzaków z drugiego końca świata. Dodatkowo mam dla ciebie protip. Jak wrzucasz gdziekolwiek skan paszportu albo prawka, zrób mu prosty znak wodny. Ja zawsze piszę w darmowym edytorze półprzezroczystym tekstem na samym środku zdjęcia "Tylko do weryfikacji KYC dla giełdy X", żeby w razie draki jakiś Seba z darknetu nie wziął na to szybkiej chwilówki. Algorytmy skanujące na platformach w wiekszości łapią taki pomazany dokument i puszczają dalej bez problemu, a ty śpisz spokojniej. Z rachunkami na potwierdzenie adresu zamieszkania robię dokładnie to samo.
A te durne apki co odrzucają fotki z selfie? Klasyk gatunku. Zbyt słabe światło w pokoju, lekki cień na nosie, odblask na hologramie dowodu i system głupieje, mieli kwadrans i na końcu wywala błąd. Następnym razem stań po prostu centralnie przed oknem w biały dzień i przetrzyj obiektyw w smartfonie, zazwyczaj idzie wtedy od strzała. Czasem trzeba też uderzyć na czacie do supportu, żeby żywy człowiek to po prostu ręcznie klepnął.
Zastanawiasz się, czy da się ten cały proces identyfikacji jakoś sensownie ominąć. Jasne, są jeszcze małe giełdy no-KYC, ale to ryzykowne zabawy. Lepszą opcją są DEX-y (zdecentralizowane platformy jak Uniswap), gdzie po prostu podpinasz swój prywatny portfel (np. Metamask) i lecisz z handlem. Nikt tam nie pyta o imię, nazwisko czy pesel. Problem pojawia się w momencie, jak chcesz zarobiony hajs wypłacić na fiaty (PLN, USD czy Euro). Żeby przelać krypto z powrotem na normalne konto w banku, i tak w końcu zderzysz się ze ścianą i będziesz musiał ogarnąć KYC u jakiegoś pośrednika. Są niby bitomaty, gdzie zachowasz pełną prywatność, ale tam prowizje zdzierają skórę na żywca.
Tak to teraz wygląda, ziomek. Sztywne regulacje po prostu zjadły ten stary, dziki zachód kryptowalut. Musisz to przełknąć, jeśli chcesz normalnie operować kapitałem. Zrób ten nieszczęsny etap KYC na dwóch sprawdzonych platformach, miej z głowy limity, zabezpiecz swoje skany znakami wodnymi i po prostu zapomnij o temacie. Pozdro!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemano. Poprzednik w sumie wyczerpał temat od strony technicznej i tego całego prawnego zamieszania. Ale z perspektywy kogoś, kto siedzi w krypto od dawna, powiem ci o jednej rzeczy, o której mało kto myśli, jak klnie na tę całą weryfikację.
Wyobraź sobie, że gubisz telefon. Albo zalewasz go na imprezie. Przepada ci apka od 2FA (jak Google Authenticator) i nagle nie masz dostępu do giełdy, na której leży trochę grubszego siana. Jak byłeś totalnym anonimem na jakiejś platformie bez weryfikacji, to kaplica, support po prostu cię wyśmieje, bo nie udowodnisz że ty to ty. Ale jak wcześniej przeszedłeś procedurę KYC (Know Your Customer), to sprawa jest do uratowania. Piszesz do nich, robisz nowe selfie z dowodem i kartką z dzisiejszą datą, i w parę dni odzyskujesz dostęp do kasy. Wtedy to zbieranie danych klientów i cała ta identyfikacja nagle ratuje ci tyłek.
Jasne, rozsiewanie swoich skanów po sieci to patologia i strach przed wyciekami jest w 100% uzasadniony. Mój patent na to? Nie rejestruję się na 50 małych giełdach krzakach. Mam jedno zweryfikowane konto na dużym, uregulowanym graczu z potężnym security. To jest mój główny pomost do zamiany fiatów na krypto. Tam przechodzę proces poznaj swojego klienta od a do z. A jak chce się bawić w kupowanie dziwnych altcoinów, to po prostu wysyłam stamtąd stablecoiny (np. USDT) na swój zewnętrzny portfel i robię swapy na DEX-ach, o których pisał wyżej ziomek. W ten sposób moje dane siedzą tylko w jednej mocnej bazie, a reszta transakcji lata poza radarem.
Co do samej apki co ci mieliła zdjęcie przez 15 minut - czasem algorytmy faktycznie głupieją od refleksów na plastiku. Ale częsty bład to robienie tego przez słabe wifi, które akurat gubi pakiety przy uploadzie dużej fotki na serwer. Spróbuj przełączyć na czyste LTE. Ewentualnie odpal rejestrację na lapku w przeglądarce - tam kamerki mają gorszą jakość i paradoksalnie te skrypty od AML i weryfikacji tożsamości łatwiej to łykają, bo obraz nie waży 20 mega.
Także głowa do góry. Zrób to raz na solidnej platformie, ustaw sobie limity, zabezpiecz fotki znakiem wodnym i miej z bani. Przepisy związane z walką z praniem brudnych pieniędzy i tak będą tylko dokręcać śrubę, więc lepiej ogarnąć sobie jeden sprawdzony kanał i spać spokojnie.