Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema ekipa. Ostatnio kumpel mnie zamęczał pytaniami o konfigurację portfeli i wyszło na to, że sporo ludzi w ogóle nie ogarnia takich technicznych podstaw. Chciałem zarzucić mega luźny temat dla świeżaków, bo widzę, że na forum ciągle wracają te same problemy z zapchanymi transakcjami. Chodzi o główny wątek: co to jest RPC (Remote Procedure Call) w MetaMasku? Sam na początku wklejałem te linki w ciemno z różnych poradników, kompletnie bez zrozumienia, więc pomyślałem, że rozjaśnię temat.
Wyobraźcie sobie, że wasz ulubiony lisek (czyli po prostu portfel MetaMask) to jest taka dość głucha i ślepa apka na waszym telefonie albo przeglądarce. Sama z siebie nie wie kompletnie nic o tym, ile macie krypto, ani co się dzieje na konkretnym blockchainie. Żeby pokazać wasze saldo albo wysłać jakiś przelew, portfel musi się z kimś skomunikować i zapytać o aktualny stan rzeczy. Tym kimś jest węzeł (node) utrzymujący całą sieć.
I teraz wchodzi nasze Remote Procedure Call. Ten tajemniczy skrót to po prostu taki internetowy pomost, kabel łączący waszego liska z odpowiednia siecią. To taki punkt kontaktowy. Wasza apka "dzwoni" pod adres URL (właśnie ten link RPC), pyta węzeł o dane, a potem wyświetla je wam na ekranie.
Kiedy instalujecie portfel po raz pierwszy, wszystko jest skonfigurowane domyślnie pod Mainnet Ethereum. Ale jak chcecie wrzucić hajs na Binance Smart Chain, Polygona czy jakieś nowe warstwy L2 jak Arbitrum, musicie dodać tzw. Custom RPC. I tutaj pojawia się częsty problem. Kiedy jest hype na jakiegoś memecoina i sieć jest totalnie zapchana, wasz MetaMask nagle zaczyna mielić w nieskończoność, albo gorzej – pokazuje wam saldo równe zero. Ludzie od razu panikują, że portfel wyczyszczony. A to w większości przypadków padł po prostu ten publiczny serwer RPC! Wystarczy wtedy wygooglować jakiś zapasowy darmowy węzeł dla danej sieci, wejść w ustawienia, podmienić URL i nagle cyk, wszystko śmiga i salda wracają.
Ciekaw jestem jak to wygląda u was. Lecicie zawsze na tych standardowych adresach z Chainlisty, czy może podpinacie sobie jakieś szybkie, prywatne węzły RPC w MetaMasku, żeby wasze transakcje na DEXach wchodziły o ułamek sekundy szybciej przed resztą ulicy? Dajcie znać w komentarzach.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemano, mega dobry temat założyłeś. Dokładnie tak jest, większość krypto-świeżaków myśli, że hajs siedzi fizycznie w tym lisku, a potem jest płacz na grupkach, że saldo zniknęło. Pytanie co to jest RPC w MetaMasku powraca jak bumerang na każdej hossie. Dobrze to wytłumaczyłeś z tym pomostem, ale dodam swoje trzy grosze z perspektywy kogoś, kto siedzi w degen playach i memecoinach od dobrych paru lat.
Prawda jest taka, że domyślne węzły po prostu ssą. Jak odpalasz portfel po instalacji i lecisz na defaultowym endpoincie dla mainnetu ETH czy BSC, to dzielisz to łącze z milionem innych luda. Wyobraź sobie, że dropi jakiś gruby airdrop albo startuje ostre fomo na nowy token. Sieć momentalnie dostaje zawału. Twój MetaMask próbuje wysłać zapytanie o stan konta, czyli wykonać właśnie to nasze słynne Remote Procedure Call, do darmowego publicznego noda, a serwer dławi się od ruchu. Zanim twoja transakcja z Uniswapa w ogóle trafi do mempoola, szybkie boty już cię wyprzedziły, a ty zostajesz z błędem slippage'u, statusem failed tx i spalonym gazem.
Dlatego odpowiadając na twoje pytanie: nie, absolutnie nie lecę na standardowych adresach z Chainlisty. Może używam ich tak o, do przeklikania jakiegoś nudnego testnetu pod potencjalny drop. Ale jak w grę wchodzi realny szmal na DEXach, to własny, prywatny adres RPC w MetaMasku to jest absolutny must-have. Jak nie masz dobrego, stabilnego połączenia portfela z blockchainem, to jesteś zwykłym mięsem armatnim dla MEV botów i snajperów.
Prywatne węzły RPC dają ci ten ułamek sekundy przewagi. Kiedy ulica klika w panice przycisk swap, bo MetaMask mieli w nieskończoność i nie zaczytuje balansu, twój custom RPC przepycha transakcję prosto i bez chorego pingu. Czasem to ułamki sekund decydują czy wejdziesz w projekt na samym dole, czy kupisz lokalną górkę od tych z lepszym łączem.
Dla tych co jeszcze nie czają jak to technicznie ogarnąć – to banalna sprawa. Wystarczy założyć darmowe konto na serwisach dla devów typu Alchemy, Infura czy QuickNode. Wyklikujecie tam sobie nowy projekt dla wybranej sieci (np. Polygon, Arbitrum czy na czym tam teraz gracie), kopiujecie wygenerowany dla was unikalny link URL i wrzucacie to w ustawieniach sieci w liskowej apce. Zrozumienie mechanizmu działania Remote Procedure Call i tego, jak konfiguracja portfela wpływa na szybkość, to podstawa przetrwania w krypto. Bez tego jesteś ślepy w trakcie dużej zmienności na wykresach.
Zdarzało mi sie nieraz, że podczas ostrego hype'u na jakiegoś shita publiczny node padał całkowicie. Ludzie na Telegramie srali żarem, że to rugpull i dev uciekł z płynnością, bo nie mogą zrzucić swoich bagów. A ja w tym samym czasie na prywatnym endpoincie elegancko sprzedawałem swoje tokeny na ich głowy. Tak to już działa. Wiedza o tym co to znaczy Remote Procedure Call i jak sprawnie ustawić zapasowe węzły to nie jest tylko techniczny bełkot dla nerdów. To konkretne narzędzie, które realnie chroni wasz kapitał. Super że wrzuciłeś ten poradnik, oby więcej takiego merytorycznego mięsa na forum.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemanko. Chłopaki wyżej wyczerpali temat pod kątem mechaniki i prędkości, ale dorzucę wam jeszcze jedną perspektywę na to co to jest RPC w MetaMasku. Wszyscy jarają się tym, żeby ich transakcje latały jak rakieta, a mało kto myśli o prywatności i bezpieczeństwie.
Zastanawialiście się kiedyś co się dzieje, jak kopiujecie z jakiegoś losowego Discorda czy X-a link do darmowego RPC i wklejacie go do swojego portfela? Przecież ten węzeł sieciowy nie działa w magicznej próżni. Kiedy wasz lisek wysyła tam zapytanie o stan konta (czyli odpala to całe Remote Procedure Call), ten serwer po drugiej stronie widzi wasz dokładny adres IP i powiązany z nim publiczny adres krypto. Darmowe endpointy często utrzymują się z tego, że po prostu zbierają te metadane i opychają je dalej firmom analitycznym. Jak wam zależy na chociaż resztkach anonimowości, to ogarnijcie sobie jakiegoś VPN-a zanim wasz MetaMask w ogóle zacznie gadać z blockchainem.
Inna sprawa - czy podpinając trefny węzeł można stracić hajs? Mnóstwo ludzi na grupkach panikuje, że dodali nowe custom RPC pod jakiegoś airdropa i wyczyściło im konto. Mit do obalenia: sam węzeł nie ma absolutnie żadnego dostępu do waszych seedów ani kluczy prywatnych. One nigdy nie opuszczają przeglądarki. Ale uwaga - złośliwy serwer RPC może wam za to fałszować dane na froncie, pokazywać złe saldo, albo symulować że transakcja nie przeszła, żebyście z paniki kliknęli ją drugi raz z gigantycznym gazem. Może też chamsko cenzurować wasze przelewy i ich po prostu nie broadcastować do sieci.
Dlatego dla mnie złotym środkiem są takie darmowe adresy RPC, które są nastawione stricte na ochronę użytkownika. Zamiast czystego noda, używam często węzłów typu MEV Blocker. Działa to w 100% tak samo jak każdy inny mostek, ale ma wbudowaną zaporę przed drapieżnymi botami wyciągającymi z nas kasę na DEXach (te słynne sandwich attacks). Wklepujecie taki URL normalnie w ustawieniach sieci i nagle te cwaniackie skrypty nie moga was front-runnować na swapach.
Podpisuję się pod tym, że defaultowe ustawienia liska są dla leszczy. Ale oprócz pingu i wyścigu pod snajpienie shitcoinów, bierzcie też poprawkę na to, kto w ogóle obsługuje wasze połączenie z siecią. Lepiej poświęcić 5 minut na research, niż potem płakać, że nas śledzą albo bezlitośnie golą na slippage'u.