Czym jest hasło do ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czym jest hasło do portfela a czym fraza seed?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
50 Widoki
(@legendarny_niedzwiedz)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema ludki. Przeglądam to forum od jakiegoś czasu i widzę, że ciągle wraca ten sam temat jak bumerang. Nowi wchodzą w krypto i totalnie nie czają bazy. Więc zapytam wprost i od razu spróbuję to łopatologicznie wytłumaczyć na swoim przykładzie: czym jest hasło do portfela a czym fraza seed? Bo to są dwie totalnie różne bajki, a mylenie ich często kończy się grubym płaczem i stratą kasy.

Zacznijmy od tego pierwszego. Hasło do portfela kryptowalutowego to w sumie taka zwykła blokada na ekran, coś jak PIN w telefonie czy kod do Windowsa. Służy tylko i wyłącznie do tego, żeby odblokować apkę na tym jednym, konkretnym kompie czy smartfonie (np. jak odpalacie rozszerzenie Metamask w przeglądarce). Jak zgubisz to hasło zabezpieczające twój portfel krypto, to tak naprawdę pół biedy. Po prostu usuwasz apkę, instalujesz ją na nowo i... no właśnie, żeby odzyskać dostęp, tu wchodzi do gry ten drugi gracz.

Z kolei fraza seed (znana też jako seed phrase, fraza odzyskiwania czy po prostu te magiczne 12 lub 24 słowa) to jest twój absolutny master key. To twój klucz prywatny przetłumaczony na ludzki język. To ona bezpośrednio trzyma łapę na twoich środkach na blockchainie. Jeśli komuś ją podasz, ten ktoś ma twój hajs. Koniec kropka. Ludzie czesto robia błąd i myślą, że jak mają w głowie hasło logowania do apki, to seed mogą wyrzucić do kosza. Kompletna bzdura.

Wyobraźcie to sobie w ten sposób: hasło do portfela to tylko kluczyk do szafki, w której leży wasz portfel sprzętowy albo apka. Z kolei fraza seed to dowód osobisty i akt własności waszych środków w sieci. Jak wam padnie dysk, telefon wyląduje w kiblu albo po prostu zapomnicie tego pierwszego hasełka, to z seedem odzyskacie swoje kryptowaluty na dosłownie każdym innym urządzeniu na świecie. Odpalacie nowy wallet, wklepujecie słowa odzyskiwania i całe saldo magicznie wraca.

Dlatego zawsze powtarzam – zapisujcie swój seed na fizycznej kartce i chowajcie w bezpiecznym miejscu. Żadnych screenów, żadnego trzymania w notatniku na iCloudzie. A wy jak to tłumaczycie znajomym, którzy dopiero zakładają swoje pierwsze portfele krypto? Macie jakieś sprawdzone, proste porównania, żeby im wbić do głowy różnicę między seedem a zwykłym hasłem? Zostawcie swoje patenty w odpowiedziach.



   
Cytat
(@zlybulka)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Siema. Dobrze prawisz, bo to co się dzieje z nowymi na hossie to czasem aż boli patrzeć. Tłumaczysz takiemu łopatologicznie czym jest hasło do portfela a czym fraza seed, a on i tak wrzuca te swoje 12 słów na Dysk Google i dziwi się, że po tygodniu zrobili mu czyszczenie konta z całego hajsu. Klasyk gatunku na każdej bull ranie.

Ja mam na to trochę inne porównanie, które super działa na moich ziomków jak mi trują tyłek o zakładanie pierwszych walletów. Mówię im tak: wyobraź sobie, że blockchain to taki gigantyczny, pancerny sejf na środku pustyni.

Twoje hasło do portfela kryptowalutowego to po prostu zwykła kłódka na furtce do ogrodzenia wokół tego sejfu. Jak zapomnisz pinu, to po prostu nie otworzysz tej jednej furtki. Wielkie mi co. Idziesz do innej furtki (czyli pobierasz apkę na inny telefon), albo w ogóle budujesz sobie nowe przejście. To zwykłe hasło logowania chroni tak naprawdę tylko interfejs na twoim fizycznym kompie. Po co? A no po to, żeby młodszy brat ci nie wszedł na odpalonego Metamaska i nie przelał sobie twoich memecoinów na swoje konto jak akurat pójdziesz do kibla. Tyle. Zero bezpośredniego połączenia z blockchainem.

Ale fraza seed (czyli ten cały seed phrase, fraza mnemoniczna, słowa odzyskiwania czy jak zwał tak zwał) to jest absolutna świętość. To jest dosłownie szyfr do samego wielkiego sejfu. Twój bezpośredni klucz prywatny, czyli DNA twojego krypto przetłumaczone na angielskie słówka, żeby łatwiej było je spisać. Jak masz te magiczne 12 albo 24 słowa odzyskiwania, to możesz ten sejf z hajsem otworzyć z każdego miejsca na Ziemi.

Telefon utopiony w jeziorze na wakacjach? Spalony laptop z portfelem sprzętowym? Kogo to obchodzi stary. Bierzesz nowy sprzęt, instalujesz czysty soft, wpisujesz swoje słowa i boom – masz pełen dostęp do swoich środków. Twoje bitcoiny czy inne eth nigdzie nie zniknęły, bo one nigdy nie były fizycznie w tym spalonym telefonie. One cały czas wiszą sobie bezpiecznie w sieci, a twój seed to jedyny istniejący master key, żeby nimi ruszyć.

I tu wchodzi najgorszy błąd noobów, o którym pisałeś. Ludzie myślą, że jak mają face ID w smartfonie albo wpisują skomplikowane hasło zabezpieczające do walleta, to są w pełni bezpieczni. A potem gubią kartkę z seedem. I przychodza z płaczem na grupki na Telegramie. "Ziomek, padł mi dysk, nie mam tych słów, ale pamiętam hasło do apki, da się jakoś odzyskać krypto?". No nie da się. Jesteś rekt. Twój hajs przepadł na wieki wieków. Możesz sobie to hasło w buty wsadzić.

Dlatego jak ktoś mnie pyta jaka jest główna różnica między seedem a zwykłym hasłem, to walę prosto z mostu. Hasło do apki możesz zapomnieć, najwyżej stracisz 5 minut na reinstalkę portfela. Jak zgubisz frazę odzyskiwania, to tracisz całe krypto bezpowrotnie. Koniec gry, naciskasz reset i wracasz na etat.

Co do moich patentów na dobre zabezpieczenie portfela kryptowalut – papier to podstawa, ale ja idę krok dalej i każę znajomym wykuć te słowa na stalowych płytkach. Jak chata spłonie, to papier zmieni się w popiół, a stal przetrwa lajtowo. Żadnych menedżerów haseł typu 1Password, żadnych fotek na telefonie, żadnego kopiuj wklej. Klawiatura w telefonie czy schowek w Windowsie to twój wróg, jak odtwarzasz klucz prywatny. Trzeba być trochę paranoikiem, bo w krypto nie ma biura obsługi klienta, do którego zadzwonisz, żeby ci zrobili chargeback transakcji. Sam jesteś swoim bankiem, więc ogarniaj to z głową.



   
OdpowiedzCytat
(@dobry_laptop516)
New Member
Połączone: 4 tygodnie temu
Wpisy: 0
 
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Zgadzam się w 100% z przedmówcami, chłopaki. Analogia z sejfem w punkt, ale ja mam jeszcze inny patent na to, żeby wybić ludziom z głowy mylenie czym jest hasło do portfela a czym fraza seed.

Tłumaczę to kumplom na przykładzie tradycyjnego banku, bo to każdy z marszu ogarnia. Hasło do portfela kryptowalutowego to nic innego jak zwykły PIN do apki mBanku czy PKO na twoim smartfonie. Jak zapomnisz pinu albo pięć razy źle wklepiesz i zablokujesz apkę, to twoje peeleny nie wyparowują, co nie? Idziesz do oddziału z dowodem, uśmiechasz się do pani w okienku i to odkręcasz. Problem w tym, że w krypto nie ma oddziałów. W krypto to ty jesteś swoim własnym bankiem. A twoja fraza seed (czyli te całe 12 lub 24 słowa odzyskiwania) to dosłownie akt własności tego banku razem z głównym skarbcem.

I tu dorzucę wam trochę inną perspektywę, o której mało kto myśli na początku zabawy z blockchainem. Wszyscy gadają o hakowaniu, scamach, złośliwych linkach, ale co jak... po prostu zjedziesz na zawał albo wpadniesz pod auto? Serio, życie. Twoja rodzina może dostać w spadku telefon, mogą nawet znać to wasze lokalne hasło logowania do interfejsu, ale jak wallet się zaktualizuje i wyloguje, to bez seed phrase zostaną z okrągłym zerem. Wasze ciężko wykopane czy kupione krypto stanie się po prostu kolejnym martwym portfelem w sieci, którego nikt nigdy nie ruszy.

Dlatego ja doradzam ziomkom tak: stalowa płytka, o której pisał kolega wyżej to absolutny sztos, ale pomyślcie też jak to bezpiecznie przekazać w ramach "spadku". Ja swój klucz prywatny mam rozbity na części i schowany tak, żeby w razie "W" moja żona mogła to poskładać do kupy. Tylko trzeba bliskich najpierw przeszkolić, bo dla normika fraza mnemoniczna brzmi jak jakieś dziwne zaklęcie. Ustawienie trudnego pinu w apce to podstawa, ustrzeże was przed wścibskim współlokatorem, ale naprawde kluczowe jest to, kto ma dostęp do waszych słów odzyskiwania, jak was nagle zabraknie.

Krótka piłka – hasło chroni tylko wasz fizyczny sprzęt, a seed to ostateczny dowód własności na blockchainie. Zero trzymania tego po chmurach, bo się kiedyś mocno zdziwicie. Pilnujcie swoich słówek.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: