Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema wszystkim. Słuchajcie, ostatnio wszędzie na krypto-twitterze i różnych facebookowych grupkach przewija się jeden temat i stwierdziłem, że trzeba założyć nowy wątek. Chodzi mi o tokeny RWA, czyli te całe Real World Assets. Zauważyliście ten nagły wysyp projektów w tej niszy?
Z tego co sam zdążyłem rozkminić, tokenizacja aktywów to po prostu przeniesienie praw własności do fizycznych (i nie tylko) rzeczy na blockchain. Czyli mechanizm jest dość prosty – zamiast kupować od razu całą kawalerkę w Warszawie (kogo na to stać przy tych cenach?), kupujesz sobie mały ułamek nieruchomości w formie krypto. I właśnie tym w praktyce są tokeny RWA. Podobno ludzie tokenizują teraz dosłownie wszystko. Złoto, luksusowe zegarki, drogie wina, a nawet amerykańskie obligacje skarbowe latają już po sieci. Brzmi trochę jak bajka, ale z drugiej strony daje to zwykłemu Kowalskiemu dostęp do inwestycji, które normalnie były zarezerwowane tylko dla najbogatszych.
Tylko teraz pojawia się kluczowe pytanie – jaka jest tak naprawde przyszłość tokenów RWA?
Czy to tylko kolejny pompowany balonik, który pęknie jak te wszystkie obrazki z małpami w poprzedniej hossie? A może faktycznie Real World Assets to ten mityczny pomost, który wciągnie tradycyjny kapitał ze świata finansów prosto do DeFi? Przecież żeby to miało ręce i nogi na dłuższą metę, muszą wejść jakieś ostre regulacje. Ktoś musi mi prawnie gwarantować, że jak kupię token reprezentujący sztabkę złota, to to złoto gdzieś fizycznie leży w szwajcarskim sejfie, a prezes platformy nie uciekł właśnie z nim na Bahamy.
Jakie jest wasze zdanie na temat tego, jaka będzie przyszłość RWA? Macie w ogóle jakieś projekty z tego sektora na swoim radarze? Z jednej strony widzę w tym gigantyczny potencjał na masową adopcję technologii blockchain, ale z drugiej strasznie dużo ryzyk. Warto tu wrzucać kapitał pod następną falę wzrostów, czy lepiej omijać to szerokim łukiem i trzymać się starego, dobrego bitcoina? Rozpiszcie się trochę, bo temat mega mnie wkręcił, ale mam jeszcze pełno wątpliwości.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema stary. Dobrze że założyłeś ten wątek, bo temat grzeje się na maxa na każdym krypto-discordzie i Twitterze. Pytasz czym są tokeny RWA i gdzie to wszystko zmierza. Słuchaj, z perspektywy kogoś, kto siedzi w tym bagnie od 2017 roku i przeżył już kilka cykli, powiem Ci jedno – to nie jest kolejny scamik dla degenów pompujących memecoiny z psami czy żabami. Wprowadzenie Real World Assets na łańcuch to absolutny gamechanger, bo w końcu mamy narrację, która faktycznie przyciąga tzw. smart money. Sam Larry Fink z BlackRock (czyli gość, który dosłownie trzęsie tradycyjnym rynkiem finansowym) powiedział otwarcie, że tokenizacja aktywów to następna generacja rynków. Jak takie wieloryby ładują się w temat, to wiesz, że gruba kasa już płynie prosto do ekosystemu DeFi.
Porównałeś to do NFTków z małpami. Jasne, sama mechanika pod spodem jest podobna, ale fundament to niebo a ziemia. Zamiast hiper-spekulacji na bezużytecznych obrazkach, masz tu twarde, generujące zysk instrumenty. Jaka jest przyszłość RWA? To po porstu ten mityczny pomost między starym światem fiatów a blockchainem, o którym wszyscy marzyli od lat. Wrzucenie amerykańskich obligacji skarbowych na sieć to był strzał w dziesiątkę podczas bessy. W DeFi nie było yieldów, FED podnosił stopy, więc nagle okazało się, że krypto-fundusze nie muszą uciekać do tradycyjnych banków. Mają bezpieczne procenciki bezpośrednio on-chain, właśnie dzięki temu, że wykorzystali tokeny RWA.
Ale żeby nie lać samego hopium – masz w stu procentach rację z tymi ryzykami. Największy problem z tokenizacją aktywów to tzw. oracle i kwestie prawne. Co z tego, że masz na ledgerze krypto reprezentujące sztabkę złota czy udziały w wieżowcu, jak jutro wpada SEC i mówi, że firma krzak zarejestrowana na Kajmanach nie miała prawa tego wyemitować? Albo ten prezes faktycznie zawija się z fizycznym złotem do Dubaju. Ryzyko emitenta to obecnie pięta achillesowa całej niszy Real World Assets. Dopóki nie wejdą globalne, sensowne regulacje, musisz ufać na słowo. Dlatego te ułamkowe nieruchomości na razie brzmią super na papierze, ale w praktyce najszybciej przyjmują się bardzo płynne papiery wartościowe.
Pytasz, co mieć na radarze, jeśli chodzi o przyszłość tokenów RWA i pod co grać. Moim zdaniem musisz celować w infrastrukturę. Ktoś musi te dane z reala weryfikować i wrzucać na blockchain. Dlatego taki LINK (Chainlink) to według mnie pozycja obowiązkowa na lata. Z nowszych projektów, które robią potężny dym w sektorze tokenizacji, zerknij na ONDO Finance. Chłopaki są dogadani z wielkimi graczami i pchają obligacje na chain aż miło.
Czy omijać to szerokim łukiem i siedzieć tylko w BTC? Zależy jaki masz apetyt na zysk i ryzyko. Bitcoin to twardy fundament, cyfrowe złoto i polisa ubezpieczeniowa na to, co odwala drukarka FEDu. Trzymaj go dla świętego spokoju. Ale jeśli chcesz wykręcić solidne iksy w tej hossie, to portfel bez ekspozycji na sektor RWA to trochę strzał w kolano. Złapiesz dobre wejście w mocne projekty, to na luzie zrobisz fajny profit, zanim reszta ulicy w ogóle ogarnie czym są te całe Real World Assets i jak to ugryźć. Rób swój research (DYOR), nie pakuj się all-in w jeden altcoin i nie daj się wyleszczyć wielorybom!
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siemanko, dorzucę od siebie swoje trzy grosze do tej dyskusji. Przedmówca elegancko wypunktował sprawę z grubasami z Wall Street i obligacjami, ale zwróćcie uwagę na jeszcze jeden haczyk, jeśli chodzi o to, czym tak naprawdę są tokeny RWA i jaka czeka je droga.
Teraz cała krypto ulica jara się tym, że kupi sobie ułamek apartamentu w Dubaju, sztabkę złota czy kawałek rzadkiego Rolexa. Na papierze brzmi to rewelacyjnie, no bo wjechała "demokratyzacja inwestycji", prawda? Ale pomyślcie o tym trzeźwo. Jak kupujesz 1/1000 kawalerki w stolicy przez platformę z Real World Assets, to przecież w niej nie zamieszkasz. Ktoś na realnym świecie musi na co dzień ogarniać najemcę, użerać się z administracją i wzywać hydraulika, jak w nocy pęknie rura. Jeśli firma zarządzająca budynkiem da ciała, to twój token RWA z automatu leci na pysk, a ty nie masz nic do gadania. Rzeczy fizyczne się zużywają, brudzą i starzeją. Samo wpakowanie aktu własności na blockchain tego magicznie nie naprawi. Dlatego te wszystkie tokenizowane dobra luksusowe i nieruchomości traktowałbym ze sporym dystansem, bardziej jako bajer dla znudzonych bogaczy niż jakiś pewniak na hossę.
Moja rada? Zamiast rzucać się na ułamkowe mieszkania czy udziały w skrzynce drogiego wina, spójrzcie na sektor private credit. Mówię tu o pożyczkach on-chain dla realnych biznesów.
To tu tak naprawdę kręci się teraz gruba kasa w temacie tokenizacji aktywów. Mnóstwo normalnych przedsiębiorstw potrzebuje szybkiej płynności, a tradycyjne banki robią im pod górkę. Wtedy wjeżdżają protokoły z sektora DeFi, które zbierają nasze stablecoiny, tworzą z nich potężne pule i robią linie kredytowe dla takich spółek. A wsztstko jest twardo zabezpieczone papierami wartościowymi i wekslami. To już hula i generuje czysty cashflow z dala od chorych wahań całego rynku krypto.
Więc wracając do tego, jaka będzie przyszłość tokenów RWA – według mnie przetrwają i dadzą zarobić te najnudniejsze projekty. Omijajcie szerokim łukiem startupy tokenizujące dzieła sztuki. Szukajcie protokołów, które rzucają płynność na obligacje, fundusze rynku pieniężnego i dług korporacyjny. To nie są memecoiny i nie dadzą wam x100 w tydzień, ale mają sensowny model biznesowy, który łączy stare finanse z Web3. Z fartem!