Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema kryptoświry. Słuchajcie, tak sobie ostatnio kminię nad rynkiem i muszę was o coś zapytać, bo może mi tu coś grubszego umyka. Dlaczego memecoiny powstają najczęściej na Solanie? Gdzie nie wejdę na X (dawnego Twittera), na różnego rodzaju grupy na Telegramie czy discordowe kanały, to wszędzie widzę tylko agresywne shillowanie jakichś psich, kocich czy żabich tokenów zrobionych właśnie na SOL.
Jeszcze jeden cykl temu niekwestionowanym królem pod takie zabawy było ETH, ale bądźmy szczerzy – kto przy zdrowych zmysłach chce płacić 50 czy nawet 100 dolców za sam gas fee przy próbie kupna jakiegoś mema za stówę? No właśnie, nikt. Wydaje mi się, że ten potężny boom na tworzenie memecoinów na Solanie wynika w pierwszej kolejności z mikroskopijnych wręcz kosztów transakcyjnych. Tam swapy kosztują dosłownie ułamki centów, więc nawet totalne płotki z kapitałem rzędu 10-20$ mogą bawić się w degenów i rzucać kasą w nowo powstałe shitcoiny licząc na szybkie x100.
Druga sprawa to oczywiście prędkość sieci. Solana mieli te transakcje jak szalona, co jest mega kluczowe, kiedy boty i ludzie chcą snajpić nowe projekty w pierwszych sekundach po dodaniu płynności na takich DEXach jak Raydium. Do tego wszystkiego doszły te wszystkie genialne w swojej prostocie platformy typu pump.fun. Teraz wypuszczenie wlasnego tokena na rynek krypto to dosłownie kwestia kilku kliknięć, wgrania śmiesznego obrazka i zapłacenia groszy. Zero kodowania, zero zabawy w skomplikowane smart kontrakty.
Zastanawia mnie jednak jedna rzecz. Czy ta totalna dominacja sieci SOL w temacie memów to tylko technologia i tanie opłaty, czy jednak coś więcej? Przecież warstwy L2 na Ethereum takie jak Base czy Arbitrum też są bardzo tanie i szybkie, a jednak to popularność Solany wśród twórców memecoinów totalnie bije konkurencję na głowę. Mam takie dziwne wrażenie, że cała ta hazardowa kultura po prostu zakotwiczyła na tym jednym blockchainie. Ludzie od płynności, grubi spekulanci, naganiacze – wszyscy tam siedzą, bo wiedzą, że tam jest obecnie największy hype i chory wolumen.
Jak wy to widzicie ze swojej perspektywy? Myślicie, że to tylko przejściowy trend i zaraz płynność przeleje się na jakiegoś innego chaina, czy Solana już na dobre zostanie tym głównym kasynem krypto? Gracie w ogóle w te memiczne coiny opierające się na czystym community, czy raczej skupiacie się na poważniejszych projektach z jakimś realnym use-casem? Dajcie znać w komentarzach, chętnie podyskutuję.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Siema byku, dobrze to wszystko rozkminiłeś, ale brakuje ci jednego, mega ważnego puzla w tej układance. Zastanawiasz się, dlaczego memecoiny powstają najczęściej na Solanie i czemu to całe kasyno po prostu nie przeniesie się na warstwy L2 od Ethereum, skoro tam też jest tanio i szybko. Odpowiedź to UX, czyli user experience, oraz to, jak bardzo leniwi są teraz degeni na rynku krypto.
Popatrz na to z perspektywy typowego normika albo totalnego nowicjusza, który widzi na CT (Crypto Twitterze), że jakiś pies w czapce zrobił x1000. Żeby wejść w Base czy inne Arbitrum, musisz się bawić w mosty. Przelewasz ETH, czekasz, bulisz za sam bridge na mainnecie (co czasem i tak mocno boli portfel), potem dodajesz osobną sieć do Metamaska... Masakra. A na SOL? Ściągasz portfel Phantom (który jest zajebiście intuicyjny), ślesz tam tokeny SOL z Binance w 3 sekundy za grosze i już jesteś w grze. Właśnie dlatego generowanie shitcoinów na SOL ma teraz największy sens dla devów. Tam jest najniższy próg wejścia dla dawców kapitału. Nie ma fragmentacji płynności jak na Ethereum L2, gdzie każdy siedzi na swoim małym podwórku. Na Solanie płynność to jeden, wielki, scentralizowany ocean napalonych degenów.
Co do samego pump.fun to trafiłeś w sam punkt. To narzędzie totalnie zepsuło, ale i na nowo zdefiniowało obecny cykl. Wypuszczenie własnego shita to teraz koszt zjedzenia kebaba. Ale popularność Solany wśród twórców memecoinów bierze się też z tak zwanej kultury trenchy (okopów). Sama sieć Solana stała się memem. Społeczność tego L1 jest tu mega zgrana wokół czystego hazardu. Tu nikt nie udaje, że zbawia świat skomplikowaną technologią, jak to mają w zwyczaju eth-maxi. Wszyscy wiedzą, że jesteśmy tu dla szybkiego flipa. To jest czyste PvP, gracz przeciwko graczowi. Wygrywa ten, kto ma szybsze palce.
Wspomniałeś o prędkości transakcji i to jest fakt. Jeśli chcesz snajpić nowe tokeny z pulą na Raydium czy Meteora, to blockchain musi działać bez ścinek. Zauważ też, jakie boty powstały na Telegramie typowo pod SOL (różne Trojany, BonkBoty itp.). Zrobienie tradu to obecnie dosłownie jedno kliknięcie na ekranie telefonu, jak siedzisz na kiblu. Żadne L2 nie ma obecnie tak rozwiniętej infrastruktury zbudowanej idealnie pod szybki, agresywny handel śmieciowymi coinami.
Pytasz czy gram w te gówna. Jasne, że tak, ale traktuję to jako w 100% osobny portfel i czysty mental kasyniarski. Wchodzę w jakies narracje, łapię momentum i uciekam z kasą zanim dev zrobi chamskiego ruga albo spanikowane jeety zaczną sypać po pierwszych 20% zysku. Trzeba mieć twardą dupę, żeby trzymać to dłużej i nie zostać z worami jako bagholder. A czy boom na psie czy kocie tokeny memiczne na Solanie kiedyś minie i kapitał pójdzie gdzie indziej? W tym cyklu raczej nie ma na to szans. Kasa kręci się tam, gdzie jest uwaga, a uwaga całej krypto-sfery jest teraz mocno skupiona na SOL. Kapitał jest leniwy, nie pójdzie tam, gdzie trudniej się klika i trzeba kombinować z warstwami drugimi. Tworzenie ekosystemu memów na blockchainie Solany to obecnie samonapędzające się koło fortuny. Grubasy manipulują rynkiem, płotki łapią chore FOMO, wolumen rośnie w kosmos, a założyciele DEXów koszą potężne prowizje na naiwności ulicy. Tak to działa ziomek, trzeba po prostu płynąć z prądem.
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Elo, chłopaki wyżej ładnie rozebrali temat pod kątem techu, opłat i tego całego UX portfeli, ale umyka nam tu jeszcze jedno grubsze dno. Jak się zastanawiacie dlaczego memecoiny powstają najczęściej na Solanie, to popatrzcie na to od strony tak zwanych cabali (zorganizowanych grup wielorybów) i influencerów na X.
To nie jest tak, że jakiś losowy ziomek klika parę razy na pump.fun i nagle z powietrza robi milion baksów. Tworzenie ekosystemu memów na Solanie to w tym momencie zoptymalizowana do perfekcji fabryka iluzji. Dev odpala projekt i od razu wie, do jakich zaprzyjaźnionych portfeli rozesłać darmowe bagi z tokenami, żeby najwięksi naganiacze zrobili mu sztuczny szum. Na Ethereum L2 czy jakimś tam Base po prostu brakuje jeszcze tak gęstej sieci zepsutych krypto-celebrytów z gigantycznymi zasięgami. Grubasy doskonale wiedzą, że psychologia tłumu i największy wolumen są na SOL, więc tylko tam opłaca im się stawiać swoje stoły do strzyżenia ulicy.
I tu wchodzi moja rada dla was, bo sam przepaliłem trochę siana zanim zajarzyłem jak ten cyrk naprawdę działa. Skoro już wchodzicie w te tokeny memiczne na SOL, to błagam, przestańcie kupować to, co już trenduje na pierwszej stronie Dexscreenera. Wchodząc w coś co zrobiło już 500% w godzinę, zazwyczaj robicie za czyste exit liquidity dla tych kolesi, co dostali info o kontrakcie na prywatnym Telegramie dużo wcześniej.
Musicie zacząć śledzić on-chain. Są teraz darmowe strony i dappy typu GMGN, gdzie wklejacie adres i od razu widać, czy top 10 holderów to nie jest przypadkiem jeden wielki klaster powiązanych ze sobą portfeli. Jak widzę, że połowę supply trzymają adresy, które wpadły z tego samego CEXa w tej samej minucie, to omijam szerokim łukiem. Zamiast liczyć na farta i łapać każdy hype na shitcoiny, lepiej poszukać sobie adresów "smart money", które robią regularny profit i po prostu ostrożnie kopiować ich wejścia.
Więc tak, Solana zostanie kasynem numer jeden pewnie do końca hossy, bo ta patologia kręci chore prowizje dla samych twórców dexów i botów. Pamiętajcie tylko żeby bezlitośnie realizować zyski na zielonych świecach. Z wirtualnego degena-milionera do kompletnego zera spada się tu w parę sekund, więc nie bądzcie sentymentalni względem jakiegoś rysowanego kota w okularach. Trzymajcie gardę wysoko!