Przyszłość Ethereum...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun?

3 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
29 Widoki
(@sza_snajper)
New Member
Połączone: 3 tygodnie temu
Wpisy: 1
Rozpoczynający temat  

Siedzę z nosem w wykresach od 6 rano. Znowu. Płacę grosze za swapy na Arbitrum, co po tym całym wiosennym hard forku wyglądało na bajkę, ale teraz łapię się na tym, że kompletnie nie kumam długoterminowej narracji dla ETH.

Serio, wpisuję w szukajkę banalne hasło: przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun? i dostaję ścianę technicznego bełkotu z GitHuba. Zwykły zjadacz chleba po prostu zamyka kartę w przeglądarce. Koszmar.

W pierwszym kwartale robiłem trochę ruchów pod zrzuty na warstwach drugich. Prowizje zjechały o twarde 85% na takim Optimism, co rzekomo miało pompować cały ekosystem. Tyle w teorii. A w praktyce? Siedzimy na Discordach i zgadujemy. Devsi rzucają hasłami typu The Verge, The Purge... brzmi to wszystko fajnie na papierze. Tylko jak to ugryźć portfelem?

Słuchajcie, ulica wciąż myśli, że to koniec drogi — zrobili tanie L2 i można iść do domu, prawda? Ale przecież Vitalik wrzucił ostatnio zaktualizowaną mapę drogową (gdzieś mi mignął rok 2026 dla pełnego dankshardingu). Mam spory dylemat z rebalansowaniem mojego portfolio na jesień i potrzebuję poukładać sobie w głowie konkrety:

  • Co dokładnie przyniosą kolejne etapy tej ich programistycznej układanki dla nas, zwykłych trzymaczy tokenów?
  • Czy zapowiadane czyszczenie historii stanu sieci faktycznie obetnie wymagania sprzętowe dla węzłów o te krążące w plotkach 400 GB?
  • Gdzie w tym całym gąszczu aktualizacji ukryty jest jakiś realny motor napędowy popytu na sam token ETH, skoro L2 ewidentnie kanibalizują główny łańcuch?

Rzućcie jakimś łopatologicznym wyjaśnieniem. Albo chociaż podlinkujcie sprawdzony wątek na X, bo czytanie oficjalnej dokumentacji fundacji przyprawia mnie o ból zębów. Jak wy to obecnie rozgrywacie na średni termin? Zamrażacie bagi na zimnym portfelu i po prostu czekacie na efekty kolejnych forków, zgadza się?



   
Cytat
(@panpiwo)
New Member
Połączone: 3 tygodnie temu
Wpisy: 1
 

Siedzisz przed wykresem ETH, patrzysz na te wszystkie EIP-y i pewnie myślisz, że ktoś tu celowo robi z nas idiotów. Obiecywali groszowe opłaty. Gdzie one są? Na mainnecie dalej płacisz stówę za głupiego swapa na Uniswapie, gdy tylko sieć trochę mocniej się zapcha. Boli, prawda? Wszyscy zadają teraz dokładnie to samo pytanie: Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun? Wyjaśnijmy sobie mitycznego słonia w pokoju na samym starcie. Dencun w ogóle nie miał odciążyć głównej warstwy sieciowej. To był prezent zaprojektowany z premedytacją wyłącznie dla tak zwanej warstwy drugiej (L2).

Pamiętam jak w 2021 roku mintowałem jakieś beznadziejne obrazki NFT o 3 w nocy naszego czasu, żeby zaoszczędzić na gazie. Wywaliłem wtedy blisko 400 dolców na samą prowizję, bo nagle brutalnie wjechał jakiś bot i odpalił chamski front-running na mempoolu. Totalny dramat operacyjny. Wrzucam ten przykład absolutnie celowo. Dlaczego? Bo od momentu wdrożenia EIP-4844 (słynne blobs) na sieciach typu Arbitrum czy Base w okolicach połowy marca, koszty przesyłu danych tąpnęły o jakieś 94,8%. Magia blobów polega na wrzucaniu paczek danych poza główny łańcuch. Zwykły transfer u operatora warstwy drugiej kosztuje teraz ułamek centa.

Ale ty pytasz konkretnie o technikalia. Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun? Buterin wcale nie ukrywa, że dopiero teraz wchodzimy w ten najgęstszy las kryptograficzny. Następny potężny przystanek na ich rozkładzie jazdy to faza The Scourge. Brzmi groźnie. I bardzo słusznie, bo tutaj wjeżdżamy z butami w brutalną walkę z cenzurą na poziomie walidatorów. Kojarzysz temat MEV (Miner Extractable Value)? Te chciwe skrypty algorytmiczne, które chamsko wyprzedzają twoje zlecenia na zdecentralizowanych giełdach i bezlitośnie zjadają twój slippage. Właśnie z tym ekipa deweloperska fundacji zamierza zrobić definitywny porządek. Planują zaimplementować mechanizm o nazwie ePBS (enshrined Proposer-Builder Separation). Mechanika ta polega na tym, że kto inny fizycznie składa blok transakcji, a zupełnie inny podmiot go ostatecznie zatwierdza. Mniej brudnej manipulacji rynkowej. Mniejsze żerowanie na detalu.

Krótka piłka.

Zaraz za rogiem czai się The Verge. Totalne, wręcz obsesyjne odchudzanie całego blockchaina. Deweloperzy wrzucą na ruszt drzewa Verklego (Verkle trees), co fizycznie pozwoli klientom węzłów działać bez pobierania terabajtów absurdalnej historii z przeszłości. Zwykły, przeciętny Kowalski będzie w stanie zsynchronizować węzeł na starym laptopie z dyskiem SSD albo nawet w tle na dobrym smartfonie. To jest ten mityczny krok w stronę prawdziwej decentralizacji, której tak bardzo nam brakuje u konkurencji.

Potem płynnie wjeżdża The Purge oraz wisienka na torcie, czyli The Splurge. Wielkie sprzątanie zaplecza kodowego. Cyfrowe wyrzucanie śmieci i starych, bezużytecznych instrukcji z maszyny wirtualnej EVM. Redukcja długu technologicznego zawsze procentuje mniejszą ilością bugów. A wspomniany Splurge to takie pieszczotliwe dopięcie całości, żeby nagły rozwój kryptografii kwantowej nie rozwalił nam portfeli za dekadę. Wrzucą tam też pełne Account Abstraction (EIP-4337). Koniec z paranoicznym zapisywaniem 24 słów seeda na zmiętej kartce papieru ukrytej głęboko w szafie. Zalogujesz się do portfela kryptowalutowego w Web3 za pomocą maila albo FaceID na iPhonie. Brzmi jak abstrakcja dla purystów. Wiem. Ale bez takich ułatwień całe to środowisko pozostanie niszą dla nerdów, zgadza się?

Zastanawiasz się teraz pewnie mocno, jak tę całą wiedzę przekuć na realny hajs. Zostawiam ci mój prywatny, sprawdzony schemat działania. Samo czytanie dokumentacji nie powiększy twojego kapitału.

  • Zignoruj mainnet: Jeśli nie obracasz na co dzień kapitałem rzędu 50-100k USD w górę, całkowicie zapomnij o transakcjach na warstwie pierwszej. To od teraz autostrada zarezerwowana wyłącznie dla wielorybów i rozliczeń między dużymi rollupami.
  • Wykorzystaj ekosystemy L2: Base, Arbitrum, Linea. Tam teraz bezlitośnie płynie największa płynność. Tanie opłaty sprawiły, że czyste marże operatorów warstw drugich poszybowały w kosmos. Śledź aplikacje dApps powstające w tych sieciach. Zwróć szczególną uwagę na ekosystem Base budowany przez Coinbase.
  • Restakuj mądrze: Skoro temat Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun? opiera się na rozbiciu centralizacji, gigantyczny kapitał ładuje się w protokoły Liquid Restakingu (LRT) typu EigenLayer czy Renzo. To właśnie tam wykręca się teraz prawdziwy yield na zablokowanych eterach.

Musisz zacząć traktować natywny token eth jak pewnego rodzaju obligację internetu z twardo wbudowanym systemem deflacyjnym. Same aktualizacje wdrażane są wolno. Pełzają jak wół. Zgoda. Ale jak już ten kod trafi na produkcję, to zabetonuje pozycję lidera smart kontraktów na długie lata. Zrozumienie tego całego technologicznego bałaganu pod tytułem Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun? daje ci gigantyczną, wręcz nieuczciwą przewagę informacyjną nad gośćmi z ulicy, którzy tylko ślepo klikają zielony przycisk na giełdzie. Trzymaj się żelaznych ram nakreślonych przez fundację, uważnie śledź on-chainowe przepływy kapitału na layer 2 i po prostu nie daj się głupio wytrzepać z rynku podczas losowych korekt. Piona.



   
OdpowiedzCytat
(@oswojony_szkielet3738)
New Member
Połączone: 3 tygodnie temu
Wpisy: 1
 

Wszyscy pieją z zachwytu nad tanim gazem na warstwach drugich, a mało kto widzi, jak sprzęt pod węzły puchnie do absurdalnych rozmiarów.

Bzdura.

Znaczy, jasne, obniżki na L2 cieszą portfel, ale kiedy czytam ten tytuł wątku: Przyszłość Ethereum - jakie są kolejne fazy po aktualizacji Dencun?, to od razu łapię się za głowę. Niemal 90% komentarzy poniżej wałkuje utarte, nudne slogany o Surge czy The Scourge, żywcem przeklejone z Twittera. Zamiast patrzeć na to, co fundacja ładnie rysuje na pastelowych roadmapach, popatrzmy na twardy hardware i realne koszty operacyjne, zgadza się?

Pamiętam doskonale środek marca, tuż po wpięciu EIP-4844 do mainnetu. Siedzimy z chłopakami w biurze, odpalamy zaktualizowane skrypty dla pewnego polskiego bota arbitrażowego. Koszty fee ucięte o solidne 88% na Arbitrum wyglądały wyśmienicie, zyski z arbitrażu CEX-DEX nagle nabrały masy. Tylko że zaledwie parę tygodni później musieliśmy na gwałt dorzucać drogie terabajty dysków NVMe do naszej infrastruktury, bo obsługa przerośniętego stanu sieci zaczęła dławić synchronizację bloku.

Ulica myśli, że teraz już zawsze będzie tanio, lekko i bezproblemowo.

Taki wał. Prawdziwym, brudnym problemem, o którym mało kto gada na grupkach, jest teraz The Purge — a konkretnie przeforsowanie i wymuszona implementacja EIP-4444. Jeżeli nie odetniemy tego balastu, za kilkanaście miesięcy odpalenie prywatnego weryfikatora w domowych warunkach będzie graniczyło z fizycznym cudem. Wymóg trzymania gigantycznej, pełnej historii transakcji od bloku genesis musi wylecieć do śmieci, inaczej baza danych zje nas żywcem. To jest ten realny bottleneck architektoniczny, na którym teraz pocą się devsi z go-ethereum.

Zamiast ładować kasę w ciemno w kolejne losowe tokeny warstwy drugiej, uważajcie na jedną, potężną pułapkę technologiczną dla nowicjuszy.

Masa domorosłych programistów dAppsów zakłada z góry, że dane z nowych, tanich transakcji blobkowych będą wisieć na łańcuchu wiecznie. Otóż nie. Bloby mają zakodowany cykl życia trwający dokładnie 4096 epok — co oznacza, że po jakichś 18 dniach bezpowrotnie wyparowują z beacon chaina. Jeżeli budujesz cokolwiek, co polega na weryfikacji dawnych stanów (na przykład zawiłe systemy airdropów czy smart kontrakty opcyjne), wpadniesz w ścianę.

Krótka instrukcja wdrożeniowa na ten tydzień dla każdego, kto ma tu własny projekt:

  • Zróbcie szybki audyt swoich smart kontraktów pod kątem odwołań do starych calldata.
  • Natychmiast przepnijcie się na zewnętrzne warstwy dostępności danych (DA), celując w Celestia lub EigenDA.
  • Zacznijcie traktować bloby wyłącznie jak ulotny cache, a nie twardy dysk.

Kto tego dzisiaj nie ogarnie, temu dApp sypnie fatalnymi błędami przy pierwszym grubszym obciążeniu sieci, prawda?



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: