Jakie są przykłady ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jakie są przykłady projektów Web3?

2 Wpisy
3 Użytkownicy
0 Reactions
12 Widoki
(@tajemniczykorsarz)
New Member
Połączone: 4 dni temu
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat  

Siemano wszystkim na forum. Słuchajcie, od jakiegoś czasu mocno siedzę w temacie krypto i technologii blockchain, ale szczerze mówiąc, mam mały mętlik w głowie jeśli chodzi o konkretne, życiowe zastosowania. Wszędzie wokół trąbią o nowej erze internetu, pełnej decentralizacji, no i oczywiście o braku pośredników z wielkich korpo. No fajnie, na papierze brzmi to super, ale tak realnie i bez marketingowego bełkotu – jakie są przykłady projektów Web3? Znam te najbardziej oczywiste tematy, ale szukam czegoś więcej, żeby lepiej to wszystko skumać i może w coś ciekawego wejść z kapitałem albo po prostu zacząć używać.

Z tych najpopularniejszych rzeczy kojarzę na przykład przeglądarkę Brave. Bardzo fajna sprawa, płacą userom w tokenach BAT za oglądanie reklam, stawiają na pełną prywaność i nie śledzą każdego kliknięcia. To chyba jeden z lepszych i najbardziej znanych przykładów zdecentralizowanej aplikacji dApp z ekosystemu nowego internetu. Słyszałem też o giełdach DEX takich jak Uniswap, czyli platformach bez centralnego szefa czy zarządu. Tam wszystko kręci się na otwartym kodzie i smart kontraktach w sieci Ethereum. Wrzucasz swoje krypto w pule płynności, system to miksuje, zgarniasz prowizje i elo, sieć sama to ogarnia. Tylko no właśnie, to wciąż głównie czyste finanse i tak zwane DeFi.

Dlatego mocno się zastanawiam, co z zupełnie innymi branżami. Gdzieś tam na feedzie mignęło mi info o zdecentralizowanych social mediach, na przykład Lens Protocol. Niby twój profil to de facto NFT i nikt nie może cię zbanować od tak, bo serwery są rozproszone po świecie. Ale zastanawiam się, jakie są przykłady projektów Web3, które nie polegają tylko na spekulacji, a dają jakąś faktyczną wartość na co dzień? Wiadomo, mamy gierki play-to-earn typu Axie Infinity czy wirtualne rynki sztuki, ale czy jest w ogóle coś, z czego szary kowalski mógłby na luzie korzystać w pracy lub po godzinach? Kumpel coś mi wspominał jeszcze o rozwiązaniach chmurowych opartych o tokeny, typu Filecoin, do trzymania plików zamiast na serwerach Google Drive'a. Ktoś z was w ogóle tego dotykał? Ma to ręce i nogi pod kątem prędkości ładowania?

Piszcie śmiało co tam teraz śledzicie. Jak macie w głowie jakieś fajne platformy, użyteczne protokoły czy w ogóle całe sieci bazujące na filozofii web 3.0, to sypnijcie nazwami w komentarzach. Chętnie sprawdzę na czym to wszystko dzisiaj stoi i czy powoli wchodzimy do głównego nurtu. Z góry wielkie dzięki za pomoc!



   
Cytat
(@dziennymnich)
New Member
Połączone: 4 dni temu
Wpisy: 0
 

Siema byku. Totalnie kumam twój ból, bo jak człowiek dopiero wchodzi w to całe krypto, to od ilości szumu o rewolucji można dostać kręćka. Większość z tego to faktycznie pompowanie balonika pod zrzuty tokenów i skok na kase, ale spoko, da się wygrzebać perełki, które robią robotę. Pytasz, jakie są przykłady projektów Web3 z prawdziwego zdarzenia, które nie są tylko zwykłym kasynem jak degeny na Uniswapie. No to lecimy z tematem, bo zdecentralizowany internet to nie tylko zdecentralizowane finanse i małpy z jpgów.

Na start weźmy to, o czym gadał twój kumpel, czyli storage. Filecoin i Arweave to absolutne topki, jeśli chodzi o aplikacje dApp do trzymania danych. Działa to tak, że zamiast pchać pliki na serwery Amazona czy Google, rozrzucasz je w kawałkach po dyskach ludzi na całym świecie. Płacisz ułamek tego co w korpo, a pliki są zaszyfrowane i praktycznie nie do zajechania. Używałem Arweave do backupu swoich fotek i powiem ci, że śmiga aż miło. Z mniejszych rzeczy do chmury obczaj też Storj – mega przyjazne dla zwykłego usera i pod kątem prędkości ładowania wcale nie odstaje od standardowego, starego neta.

Ale idźmy dalej, bo jeśli zastanawiasz się, jakie są jeszcze ciekawe przykłady projektów web 3.0 w praktyce, to musisz sprawdzić Helium (HNT). To jest dopiero totalny odlot, bo wychodzi poza cyfrowy świat. Ten ekosystem opiera się na tym, że kupujesz fizyczny ruter, stawiasz go u siebie na oknie i udostępniasz zasięg dla urządzeń z internetu rzeczy (IoT), a gdzieniegdzie nawet sygnał 5G. Za to, że budujesz z innymi zdecentralizowaną sieć telekomunikacyjną, wpada ci pasywny hajs w tokenach. Czaisz to? Zero wielkich firm stawiających maszty za miliardy, tylko zwykli ludzie budujący infrastrukturę. Dla mnie to jeden z najmocniejszych use case'ów, jeśli gadamy o tym, co realnie daje nam technologia blockchain.

Z takich codziennych apek, z których szary Kowalski może normalnie korzystać po godzinach do relaksu, fajnie wypada Audius. Taka zdecentralizowana alternatywa dla Spotify. Słuchasz muzy, a twórcy zgarniają znacznie grubszy procent zysków i tokeny platformy, bo odpada cały ten pośredniczy rak wielkich wytwórni płytowych. Z kolei w temacie wideo mamy platformy web3 takie jak Livepeer czy Theta. Zamiast budować gigantyczne farmy serwerów do renderowania i streamingu wideo, te sieci podkradają moc obliczeniową z kart graficznych zwykłych graczy, żeby przeprocesować obraz. Oczywiście ci gracze dostają za to krypto. Taniej, szybciej i bez cenzury z góry.

Jeśli szukasz czegoś pod kątem pracy, to rzuć okiem na Braintrust. To jest w 100% należąca do społeczności sieć dla freelancerów, taki blockchainowy klon Upworka, tylko że bez tych bandyckich prowizji rzędu 20%. Użytkownicy sami głosują nad zmianami na platformie. A jak chcesz sobie po prostu ułatwić życie w tym całym krypto grajdołku, to ogarnij ENS (Ethereum Name Service). Zamiast wysyłać komuś te długie, wkurzające adresy portfeli, kupujesz sobie domenę typu twoje-imie.eth i elo. Działa to w zasadzie jak system DNS. Mega to ułatwia codzienne przelewy.

Więc jak sam widzisz, jak ktoś cię dzisiaj zapyta, jakie są przykłady projektów Web3 dających faktyczną wartość, to masz czym sypać z rękawa. Wiadomo, ten cały nowy internet to wciąż trochę dziki zachód i dużo rzeczy wymaga dopracowania pod kątem UX. Ale powoli wchodzimy na ten etap, gdzie to wszystko sluży do rozwiązywania konkretnych problemów, a nie tylko do spekulacji. Zrób sobie własny research (DYOR), poklikaj te apki i sam oceń czy to ci siedzi. Trzymaj się tam na tych wykresach!



   
OdpowiedzCytat
(@narwany_kawa)
New Member
Połączone: 4 dni temu
Wpisy: 0
 

Siemka, wbijam do wątku bo chłopaki wyżej rzucili mega dobrymi tematami, ale dorzucę jeszcze swoje trzy grosze. Jeśli wciąż kminisz, jakie są przykłady projektów Web3, które faktycznie rozwiązują codzienne, wkurzające problemy szarego człowieka, to musimy pogadać o biletach i weryfikacji towarów. Serio, zapomnij na chwilę o tym całym czystym DeFi i yield farmingu.

Zastanawiałeś się kiedyś, czemu kupno biletu na fajny festiwal graniczy z cudem, a po pięciu minutach te same wejściówki lądują u koników za potrójny hajs? No właśnie. Tutaj z pomocą wjeżdżają aplikacje dApp z sektora biletowania, jak na przykład GET Protocol. Tam bilet jest de facto nftkiem na blockchainie. Organizator wydarzenia ustala odgórnie maksymalną cenę odsprzedaży i koniec kropka. Nie ma opcji, żeby jakiś bot zwinął wejściówki i wystawił za miliony, bo smart kontrakt tego po prostu nie przepuści. To jest mega konkretny use case nowego internetu w pełnej krasie.

Druga sprawa to łańcuchy dostaw. Pewnie obiło ci się o uszy VeChain (VET). To jeden z tych starszych ekosystemów, ale świetnie pokazuje namacalną wartość krypto. Służy do śledzenia podróży produktów. Kupujesz drogie buty albo luksusowe wino, skanujesz tag i masz w sieci zapisany cały proces od fabryki po półkę w sklepie. Nikt nie może tego podrobić, bo dane w blokach są niezmienne. Duże firmy już to robia na co dzień, żeby odciąć się od lewych podróbek i budować zaufanie klienta.

A jak chcesz zobaczyć jak kryptowalutowa społeczność zrzuca się na społecznie przydatne rzeczy, to obczaj platformę Gitcoin. To takie web3owe Kickstartery do fundowania projektów open source. Zamiast żebrać o granty z wielkich molochów technologicznych, programiści dostają wsparcie od zwykłych userów przez genialny mechanizm głosowania kwadratowego (polecam wygooglać, mózg paruje jak to sprytnie balansuje wpływy od wielorybów i drobnych dawców).

Więc jak sam widzisz, opcji żeby wejść w to z kapitałem albo po prostu zacząć tego używać jest sporo. Czasem pod maską nawet nie czuć, że to technologia rozproszonych rejestrów, bo interfejsy są coraz gładsze. Trzeba po prostu przesiać ten cały marketingowy szum i szukać protokołów, które dają realną użyteczność tu i teraz. Pozdro!



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: